„Wymarzony Dom Ani” (t.5)

W końcu nadchodzi TEN dzień. Zielone Wzgórze wita w swych progach pierwszą pannę młodą. Ukochana wychowanka, która zmiękczyła serce Maryli Cuthbert i wprowadziła życie do starego domostwa wychodzi za mąż. Oddaje się w ręce mężczyzny, którego pokochała, ale przede wszystkim obdarzyła najwierniejszą przyjaźnią – Gilberta. Tuż po ceremonii wyruszają w podróż do nowego gniazdka w Glen St. Mary, nad Przystanią Czterech Wiatrów. To tam Gilbert obejmie praktykę lekarską po emerytowanym wuju. Tam młoda para będzie musiała się zadomowić, odnajdując nowych przyjaciół i mierząc się z przeciwnościami losu. To, co dziś dla Was przygotowałam prawdopodobnie będzie długie i będzie miało z recenzją jeszcze mniej wspólnego niż moje dotychczasowe prace. Nie ukrywam również, że osoba która dopiero wchodzi we wspaniały świat Ani znajdzie tu za dużo szczegółów dotyczących fabuły. Słowem – SPOILER może się zdarzyć. Dzisiaj chciałam posnuć rozważania na temat tego jak to wejście Ani w dorosłość widziałam jako dziecko i…

Więcej
10 seriali, które są nam wyjątkowo bliskie

Witajcie. Korzystając z nieobecności Pani Gospodyni, postanowiłem uraczyć Was ponownie swoimi wypocinami. Kolejny raz nieksiążkowymi. W poprzednim wpisie recenzującym serial Outlander wykazaliście zainteresowanie łechtające moje ego tematem seriali, postanowiłem zatem na chwilkę zastąpić żonę i pokazać Wam, co Monia i ja robimy poza codziennością, czytaniem, słuchaniem muzyki i graniem. Otóż moi drodzy, oglądamy seriale. Dużo. Dość płynnie. Kończąc jeden sięgamy po kolejny. Dzięki temu mamy rozeznanie w rynku, oglądamy rzeczy z poza mainstreamu, choć i Grę o Tron oglądamy, nawet z jakąś tam przyjemnością. Poniższa lista będzie raczej losowa, nie „od do” i znajdują się na niej seriale nam drogie, takie które kochamy, nie najlepsze jakie widzieliśmy.

Więcej
Nowy Rok – Nowa JA!

Wiele osób wśród moich znajomych i blogerów, których obserwuję robi podsumowania kończącego się roku, podejmuje wyzwania i postanowienia na ten nadchodzący. Ja nie będę wypunktowywała ani jednego ani drugiego. Mam pewien bardzo przemyślany plan na przyszły rok, który zakłada spore, mentalne zmiany na blogu. W ramach podsumowania 2017 roku muszę przyznać, że jestem z siebie bardzo dumna. Udało mi się nawiązać masę współprac, objąć swoim patronatem aż dwie książki, zdobyć wielu nowych czytelników i rozwinąć w miarę możliwości swoje umiejętności w pisaniu opinii. Jeśli sytuacja powtórzyłaby się w roku przyszłym, byłoby to naprawdę coś. Ale się nie powtórzy. Przynajmniej nie w każdym z podpunktów. Przeczytałam 55 książek przez cały 2017 rok. Dla niektórych z Was to stan na miesiąc czerwiec, dla innych niedościgniony cel. Dla mnie było to duże wyzwanie. Bo ja po prostu nie mam czasu na czytanie. Ale w przyszłym roku przeczytam mniej książek. To moje kolejne założenie….

Więcej
„52 kolory życia” (t.4 i 5)

TOM IV Sally i Jacek mają czas tylko dla siebie. Dni spędzają oddzielnie. Sally na pracy, Jacek na żmudnej rehabilitacji. Wieczory i noce są jednak tylko dla nich. Ich uczucie kwitnie, nabiera purpury i przyspiesza tempo. Nie szczędzą sobie czułości, wiedząc, że kiedy minie wyznaczony termin Jacek znowu wróci do domu. Do ukochanego synka i żony. Starają się o tym nie myśleć ani przez chwilę. Sycą się sobą tak jak to tylko możliwe. Jednak czas biegnie nieubłaganie… Czwarty tom serii „52 kolory życia” naznaczony jest decyzjami. Sally porzuca swoje dotychczasowe życie jako narzeczona Tomka i stawia wszystko na jedną kartę. Na trwanie u boku mężczyzny, który nie należy do niej. Jacek decyduje się na najtrudniejszą decyzję w życiu. Zostawi żonę i ukochanego synka, żeby być tam, gdzie jego serce odnalazło drugą połówkę. Powrót do domu będzie bardzo trudny, ale czuje, że nie da rady żyć bez Sally. Czy im się…

Więcej

Wpisy gościnne:

10 seriali, które są nam wyjątkowo bliskie
Artur Jędrzejewski

Witajcie. Korzystając z nieobecności Pani Gospodyni, postanowiłem uraczyć Was ponownie swoimi wypocinami. Kolejny raz nieksiążkowymi. W poprzednim wpisie recenzującym serial Outlander wykazaliście zainteresowanie łechtające moje ego tematem seriali, postanowiłem zatem na chwilkę zastąpić żonę i pokazać Wam, co Monia i ja robimy poza codziennością, czytaniem, słuchaniem muzyki i graniem. Otóż moi drodzy, oglądamy seriale. Dużo. Dość płynnie. Kończąc jeden sięgamy po kolejny. Dzięki temu mamy rozeznanie w rynku, oglądamy rzeczy z poza mainstreamu, choć i Grę o Tron oglądamy, nawet z jakąś tam przyjemnością. Poniższa lista będzie raczej losowa, nie „od do” i znajdują się na niej seriale nam drogie, takie które kochamy, nie najlepsze jakie widzieliśmy.

Giełda książki: