Wyniki konkursu

Dzień dobry! Nawet nie wyobrażacie sobie jakie to było trudne. Napisaliście o tak pięknych wspomnieniach ze swojego dzieciństwa, że czytając wypowiedzi czułam się autentycznie wzruszona. Mam kilku faworytów do nagrody, ale niestety nagrodę tylko jedną. Czego bardzo żałuję. Na następny raz muszę się lepiej przygotować :/ Dlaczego mój wybór jest właśnie taki? Ponieważ wszystkie wypowiedzi przenosiły mnie w moje własne dzieciństwo, a ta jedna rozbudziła moją wyobraźnię i stworzyła jeszcze piękniejszy jego obraz. I za to należą się brawa, a nagroda wędruje do: Anna Grygiel „Z okresu dziecięcego najwspanialej wspominam wakacje. Rano budził nas szalony kogut, którego pianie zaczynało się jeszcze przed świtem. Potem mamine tłuczenie się garnkami w kuchni, a miała się czym tłuc, bo musiała ugotować jedzenie dla całej dużej rodziny, ale też kurom ich posiłek nazywany „kłucaniną” i krowom siemię lniane, bo obie łaciatki spodziewały się maleństw…Przedpołudnie wypełnione szelestem sypiącego się piasku podczas zabawy, skrzypieniem kół w…

Więcej
„Gorzej być (nie) może”

Kontynuacja przygód sześciu zwariowanych przyjaciółek, bohaterek książki „Mąż potrzebny na już”. Życie Zosi wydaje się wręcz idealne. Bogata dziedziczka nie ma w zwyczaju się niczym przejmować. Przyziemne problemy zdają się ją omijać szerokim łukiem, jednak los, a w zasadzie bliscy postanawiają to zmienić. Kiedy wydaje się, że gorzej być już nie może, Zosia uświadamia sobie, w jak wielkim jest błędzie. Czy zakochana w sobie bogaczka poradzi sobie z problemami, których nie są w stanie rozwiązać pieniądze jej ojca? Nadeszła pora, aby rozpocząć walkę egocentryzmu, pieczołowicie pielęgnowanego od urodzenia, z uśpionym głęboko ziarnem altruizmu, które chce wykiełkować. Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki Book Tourowi organizowanemu przez właścicielkę bloga Miłość do czytania. Bohaterką drugiego tomu powieści Małgorzaty Falkowskiej jest Zosia. Wiecie, Majer z TYCH Majerów!! Zosia niezbyt często robi coś poza ładnym wyglądem. Niezbyt często myśli o czymś poza sobą. Chociaż na plus trzeba dać to, że po dziesięciu latach udało jej…

Więcej
„Wiosna pełna tajemnic” (t.4)

To już czwarty i ostatni tom serii Wallflowers. Klasyczny i świetnie napisany romans historyczny cieszy czytelniczki już czwartą porę roku 🙂 Tym razem trafiło na wiosnę i na ostatnią z paprotek – Daisy. Pełna wdzięku i uroku dziewczyna, która ma jedną podstawową wadę. Jest niepoprawną marzycielką, która gardzi jakimikolwiek praktycznymi zajęciami. Potrafi na cały dzień zatopić się w lekturze, najlepiej gorącym romansie, po czym śnić na jawie przysłowiowego księcia z bajki. I o ile jej gadulstwo stanowi świetną rozrywkę na wieczorne przyjęcia nie jest niestety dobrym materiałem na żonę dla angielskiego szlachcica. Jakież jest jej oburzenie, kiedy dowiaduje się, że ojciec ma już dosyć łapania brytyjskiego męża dla drugiej córki. Uważa to za zbyt drogi wydatek i marnotrawstwo czasu. No i wypadałoby wspomnieć, że ma inny plan względem córki. Planuje ją wydać za mąż za swojego ucznia i najbliższego współpracownika Matthew Swifta. Brzydkiego, zimnego i bezwzględnego amerykańskiego biznesmena, któremu obce…

Więcej
„Mąż potrzebny na już”

Sześć wiernych przyjaciółek. Znają się od dziecka i choć każda wyrosła na zupełnie inną kobietę, o innych planach, marzeniach i charakterach, nie zrywają swojej tradycji. Wspólnie spędzonego Sylwestra, w czasie którego wypowiadają postanowienia na kolejny rok i pieczętują obietnicą spełnienia ich. Bernadetta, pod wpływem przeważającej ilości bąbelków postanawia, że w 2016 roku wyjdzie za mąż. Kiedy rano zostaje uświadomiona co sobie postanowiła nie pozwala złośliwym koleżankom z siebie kpić i idzie w zaparte. Następny Nowy Rok powita z mężem u boku. Problem polega na tym, że nie ma nawet chłopaka… Co może wymyślić dziewczyna, żeby osiągnąć swój cel? Macie ochotę poznać najzabawniejszy poradnik matrymonialny na świecie? Padłaś, powstań. Pamiętaj, nie wstawaj sama, niech pomoże ci jakiś młodzieniec. Po powieść Małgorzaty Falkowskiej sięgnęłam przede wszystkim z czystej ciekawości, ponieważ ostatnio przewija mi się przed oczami cała masa pochwał wystosowanych w kierunku autorki. Drugim z powodów była chęć pośmiania się. Nie pamiętam…

Więcej

Wpisy gościnne:

Nowa część Greya wkrótce! Znamy szczegóły!
Artur Jędrzejewski

Zaintrygowany recenzją książki JOJO MOYES „Kiedy odszedłeś„, postanowiłem przedstawić swój skromny manifest względem obecnego rynku wydawniczego na świecie. Niestety, nie jestem profesjonalnym analitykiem a jedynie czytelnikiem, dlatego do całej mojej wypowiedzi proszę podchodzić z dystansem. Co się stało? Co ja pacze? Książka od zawsze jest uważana ze rozrywkę wysokiego lotu, przynajmniej w Polsce. Coś jak chodzenie do filharmonii, teatru, prawdziwe ubogacenie własnej kultury (nie to co teraz dostajemy z Afryki). Pogląd taki zapewne wziął się stąd, że jest to medium bardziej wymagające. W przeciwieństwie do pójścia do kina na nowy film Marvela, w którym wszystko podane jest na tacy, do zrozumienia przekazu pisanego trzeba się wykazać umiejętnością interpretowania, czasem oraz wyobraźnią. Wszystkie te cechy wydają się być na bakier z obecnymi standardami wychowania. Wszędzie się spieszymy, zamiast dziecku poczytać dajemy smartfona do zabawy. Nie jestem hipokrytą, sam też tak robię. To takie wygodne. Niestety, takie mamy obecnie czasy i jeśli…

Giełda książki: