„Kirke”
kirke recenzja

Kirke jest córką samego Heliosa – boga słońca i najpotężniejszego z tytanów. Jej matka, równie samolubna i bezwzględna, co piękna Perseida, nie darzy jej żadnym głębszym uczuciem. Kirke dorasta w pałacu pośród przepychu nieznanego śmiertelnym. Na co dzień obserwuje bogów i tytanów odwiedzających jej ojca. Błyszczących w blichtrze swojej nieśmiertelności, pysze i zuchwalstwie. Kirke nie akceptuje tego świata, a ten świat nie akceptuje jej. Wyróżnia się. Jest odmieńcem. Mimo swojej nieśmiertelności los obdarzył ją ludzkimi uczuciami. Mityczny skarbiec Mitologia, od momentu, w którym odkryłam, że takie coś w ogóle istnieje, była dla mnie tym, czym dla innych są baśnie braci Grimm, czy Walt Disney. Pobudzały moją wyobraźnię w ten niezwykły sposób, który odrywa nogi od ziemi i pozwala nieskończenie długo, na milion sposobów bujać w obłokach. Czy znajdują się wśród Was tacy, którzy mają odmienne zdanie? Jeśli tak, to muszę Wam powiedzieć, że nie trzeba ani znać ani lubić mitycznego…

Więcej
„Moja Jane Eyre”
moja jane eyre recenzja

Choć po tajemniczym morderstwie dokonanym na dyrektorze Brocklehurst w Zakładzie Lowood robi się znośnie Jane i tak z ulgą przyjmuje posadę guwernantki w Thornfield Hall. Poznaje tam nieodgadnionego pana Rochestera, który obdarza ją nieskrywanym afektem. Tymczasem po piętach depcze jej natrętny agent Towarzystwa do spraw Relokacji Dusz Zbłąkanych Alexander Blackwood. Po tym jak odkrył, że Jane widzi duchy koniecznie chce ją zwerbować. Z pomocą idzie mu rządna przygód, dawna przyjaciółka Jane – Charlotte Brontë… W tej książce nic nie jest takie jakim się wydaje. Parodia W celu przeczytania książki najpierw zapoznałam się z jej pierwowzorem. Wyszło dużo powyżej przeciętnej, więc „Moja Jane Eyre” miała wysoko postawioną poprzeczkę. Dodatkowo to pierwsza parodia, jaką czytałam i to nie byle jaka, bo oparta na jednym z najwspanialszych klasyków. Byłam nastawiona dosyć bojowo. Kocham „Dziwne losy Jane Eyre„! Postanowiłam, że jeśli zakpią sobie w sposób niestosowny z tej książki, to napiszę im najbardziej krytyczną…

Więcej
„Dziwne losy Jane Eyre”

Osierocona Jane trafia pod opiekę ciotki, która darzy ją olbrzymią niechęcią. Wraz z trójką swoich dzieci urządza jej prawdziwie koszmarne dzieciństwo. Kiedy dziewczynka dorasta do posiadania własnego zdania zostaje odesłana do rygorystycznej szkoły, z której nie każda uczennica uchodzi z życiem. Jane się jednak udaje. Nie tylko nie gnie się przed szaloną surowością, ale dodatkowo zdobywa wysokie wykształcenie i doświadczenie w pracy nauczycielki. Szare mury Zakładu Lowood ograniczają jednak jej potrzebę życia i artystyczną duszę. Jane wysyła ogłoszenie i wkrótce dostaje posadę guwernantki w tajemniczej posiadłości Thornfield Hall. Literatura gotycka Początkowo nastawiałam się na coś w stylu Austen, tyle że dużo bardziej poważne. Wszyscy mi mówili, że Charlotte to nie Emily i nie powinnam się obawiać o powtórzenie burej histerii (nie znoszę Wichrowych Wzgórz). Co prawda nie nastawiałam się na komedię, nie liczyłam na ironiczny przestrzał społeczeństwa i wielkie dramaty wzgardzonego serca. Oczekiwałam dobrej, odległej czasowo powieści z mocnym charakterem…

Więcej
„Nieczuły rozpustnik” (t.1)

Devon Ravenel, czarujący londyński rozpustnik i hulaka, odziedziczył właśnie majątek i hrabiowski tytuł. Ten niespodziewany awans niesie jednak za sobą przykre zadania i obowiązki… oraz sporo niespodzianek. Okazuje się, że zaniedbany majątek to finansowa pułapka, a w rezydencji nadal mieszkają trzy niewinne siostry poprzedniego gospodarza i… Kathleen – lady Trenear, piękna młoda wdowa, która nie ustępuje Devonowi determinacją ani rozumem. Kathleen dobrze wie, że nie powinna ufać takiemu bezwzględnemu łotrowi jak Devon. Jednak żadne z nich nie potrafi się oprzeć pożądaniu, które przyciąga ich do siebie z siłą magnesu – od pierwszej chwili, gdy wdowa trafia w jego ramiona, hrabia poprzysięga sobie, że zrobi wszystko, by ją zdobyć. Kathleen ulega uwodzicielskim sztuczkom, pozostaje więc tylko jedno pytanie: Czy zapanuje nad porywami serca i nie odda go w niewolę najniebezpieczniejszemu człowiekowi, jakiego kiedykolwiek znała? Walka serca i rozumu Devon właśnie wkracza w grono szlacheckie. Nie jest tym zachwycony. Wiódł życie, które…

Więcej

Wpisy gościnne:

Achaja – podsumowanie obu serii
Artur Jędrzejewski

Jak wiecie z recenzji pierwszego tomu Achai napisanego przez Monię, nasze opinie o tej książce były… zgoła różne. Stanąłem okoniem (czemu nie mówi się „stanąłem łososiem”?) w obronie tej serii i nadal to podtrzymuję. Jak wiecie z poprzedniej recenzji, wątki są trzy. Każdy z nich przedstawia losy innego bohatera, jego drogę ku logicznemu połączeniu wątków. Brzydko pachnie mi to, że pod koniec trzeciego tomu to spotkanie nie prowadzi w sumie do niczego, brakuje tu satysfakcjonującego zakończenia. Sama droga, jaką przebyli bohaterowie jest o wiele ciekawsza niż jej finał. Niemniej, w moich oczach trylogia jest dziełem dobrym, specyficznym przez fascynację autora kwestiami logistyki i strategii wojskowej, posiadającą swoje magiczne momenty, które chętnie przeczytam z czasem ponownie. Nienasycony głód po zakończeniu czytania trylogii postanowiłem zaspokoić sięgając po pięcioksiąg „Pomnik Cesarzowej Achai”. No i tu pojawia się problem. Postaram się opisać swoją opinię bez spojlerów na tyle na ile to możliwe. Jeśli takowe…

Giełda książki: