„Dar serca”
dar serca recenzja

Lucy jest śmiertelnie chora. Nie ma nawet pojęcia jak to jest być zdrowym. Jej serce od urodzenia ledwo daje radę utrzymać ją przy życiu. Jej jedynym ratunkiem jest przeszczep, więc dni upływają jej na oczekiwaniu na telefon od zespołu transplantologicznego. Czeka aż ktoś umrze, żeby ona mogła żyć. Dziewczyna ponad wszystko chce chociaż raz przed śmiercią odetchnąć pełną piersią. Julia, Helen i Pheobe przyjaźnią się od dziecka. Dzielą się każdą troską i radością. Wiedzą o sobie wszystko. Czy aby na pewno? Julia i Paul starają się bezskutecznie o dziecko. Staje się ono ich jedynym pragnieniem, obsesją, która dzień po dniu zaczyna pożerać ich piękny związek. Helen bardzo młodo urodziła córkę i przywykła do myśli, że Milly jest jej piątym kołem u wozu. Drze z córką koty do momentu aż ta jej oświadcza, że chce zamieszkać z ojcem. Pheobe opiekuje się chorą babcią. Despotyczna staruszka nie daje jej żadnej swobody. Kobieta…

Więcej
„Przesilenie” (t.4)

Do Bielin wtargnęła jesień, a z nią pierwsze przymrozki. Zbliża się przesilenie zimowe. Cały kraj tętni przygotowaniami do obchodów Dziadów. W mieście święto stało się czystą komercją, ale na wsiach szeptuchy i żercy mają pełne ręce roboty. Problem pojawia się jak zwykle w Bielinach, gdzie nowy żerca rozpłynął się bez śladu. Bez niego święto się nie odbędzie, więc czym prędzej trzeba wybrać nowego. Jedynym słusznym kandydatem wydaje się być uczeń Mszczuja – Mieszko. Mieszko nie ma głowy do zajmowania się organizacją święta. Jego myśli zaprząta zupełnie coś innego. Remont domu, który kupił, angażuje dużo bardziej niż przypuszczał. Dodatkowo Gosia jest w ciąży i co najlepsze twierdzi, że z nim. Jakim niby cudem, skoro przez tysiąclecie nie udało mu się spłodzić ani jednego dziedzica? Gosia czuje się fatalnie. Początek ciąży naprawdę daje jej w kość. Gdyby tego było mało bogowie coraz bardziej uzmysławiają jej swoją obecność, a Jaga skrywa na strychu…

Więcej
„Przeciwko bratu” (t.1)

Jerzy jest szefem częstochowskiej policji. W swojej karierze prowadził sprawy zwieńczone sukcesem i te, które nigdy nie zostały rozwiązane. Zawsze robi wszystko co w jego mocy, a nawet to, czego nikt od niego nie wymaga. Charakteryzuje go pracowitość i uczciwość. Kiedyś stracił miłość swojego życia i nadal cierpi z tego powodu. Stanisław piastuje stanowisko biskupa pomocniczego, ale wszyscy w kurii wiedzą, że to on pociąga za sznurki. Jako ksiądz-biznesmen kontroluje nie tylko podlegających mu duchownych, ale również polityków i sferę lokalnych przedsiębiorców. To przez jego ręce przechodzą największe transakcje. To on jest osoba decyzyjną. Stanisław ma swój mroczny sekret. Związany jest z kobietami, które znalazły się w tragicznej sytuacji życiowej. Pomaga mu tajemniczy Julian, człowiek bez przeszłości, gotowy na każde poświęcenie. Nikt nie może poznać mnożących się sekretów Stanisława. Coraz mroczniejszych i bardziej niebezpiecznych. Jerzy i Stanisław są braćmi. Jako Częstochowianka, która uwielbia swoje miasto, popieram twierdzenie, że składa się…

Więcej
„Nawiedzenia. Historie prawdziwe”

Ed i Lorraine Warrenowie byli chyba najbardziej niesamowitym małżeństwem, jakie chodziło po ziemi. Lorreaine była wyjątkowo wrażliwym medium. Potrafiła nawiązywać połączenie między siłami nadprzyrodzonymi, duchami i duszami, a naszym światem. Jej mąż Ed był z kolei jedynym uznanym przez Watykan świeckim egzorcystą. Czym się zajmuje egzorcysta nie trzeba wyjaśniać. Ed i Lorraine przebadali setki zgłoszeń o nawiedzeniach i opętaniach. Na ich podstawie powstały znane produkcje filmowe takie jak „Obecność”, „Annabelle” i „Zakonnica”. Najsłynniejszą sprawą, jaką badało małżeństwo był nawiedzony dom w Amityville. Czy może zaistnieć lepszy materiał na napisanie mrożącej krew w żyłach książki niż ich relacje z miejsc, które przebadali, potwierdzając autentyczność zjawisk? Pierwsza książka o ich pracy opowiada o przypadkach nawiedzeń, jakie miały miejsce na przestrzeni lat w amerykańskiej Nowej Anglii. Składa się ona z pojedynczych, nie powiązanych między sobą, opowiadań popartych wypowiedziami. Początkowo myślałam, że to będzie po prostu jakaś historia przekształcona w „pełnowymiarowy” horror, ale szybko…

Więcej

Wpisy gościnne:

Achaja – podsumowanie obu serii
Artur Jędrzejewski

Jak wiecie z recenzji pierwszego tomu Achai napisanego przez Monię, nasze opinie o tej książce były… zgoła różne. Stanąłem okoniem (czemu nie mówi się „stanąłem łososiem”?) w obronie tej serii i nadal to podtrzymuję. Jak wiecie z poprzedniej recenzji, wątki są trzy. Każdy z nich przedstawia losy innego bohatera, jego drogę ku logicznemu połączeniu wątków. Brzydko pachnie mi to, że pod koniec trzeciego tomu to spotkanie nie prowadzi w sumie do niczego, brakuje tu satysfakcjonującego zakończenia. Sama droga, jaką przebyli bohaterowie jest o wiele ciekawsza niż jej finał. Niemniej, w moich oczach trylogia jest dziełem dobrym, specyficznym przez fascynację autora kwestiami logistyki i strategii wojskowej, posiadającą swoje magiczne momenty, które chętnie przeczytam z czasem ponownie. Nienasycony głód po zakończeniu czytania trylogii postanowiłem zaspokoić sięgając po pięcioksiąg „Pomnik Cesarzowej Achai”. No i tu pojawia się problem. Postaram się opisać swoją opinię bez spojlerów na tyle na ile to możliwe. Jeśli takowe…

Giełda książki: