All posts by Monika Jędrzejewska

Busem przez Świat – spotkanie literacko-podróżnicze

To było niemalże jak prezent na Dzień Dziecka. Trochę spóźniony, ale za to jaki! Bardzo lubię książki podróżnicze i bardzo lubię polskich podróżników. Każdy jeden pokazuje, że niemożliwe nie istnieje i że przy pewnej dawce odwagi wcale nie trzeba żyć w kieracie codzienności. Udowadniają jak ważne jest realizowanie marzeń. To nie mrzonki, nie bajania, tylko coś, co nas autentycznie uszczęśliwia. Co nadaje życiu sens. I o ile marzeniem jednych jest zdobycie Korony Ziemi, innych zamieszkanie w Arizonie, a jeszcze innych przejechanie busem świata, moim marzeniem było spotkanie bohaterów książek. Tych ekstremalnych i najbardziej przygodowych, bo prawdziwych. Początek czerwca spływał pod tym względem mlekiem i miodem. Najpierw byłam na stand-upie Wojciecha Cejrowskiego, którego uważam za świetnego gawędziarza (bez względu na poglądy jakie głosi). Umie opowiadać o swoim życiu i choć czasami mam dziwne wrażenie, że te opowiadania nie do końca pokrywają się z prawdą i tak lubię jak tak sobie gada….

Read More
TOP 10 piosenek Disney’a – Dzień Dziecka

Oto moje TOP 10 PIOSENEK DISNEYA!! Bez względu na to czy jesteście dziećmi, czy macie dzieci, czy nie należycie do żadnej z wymienionych grup, pragnę Wam życzyć wspaniałego Dnia Dziecka! Jestem osobą z natury sentymentalną. Kiedy myślę o moim dzieciństwie widzę grzebanie w piaskownicy, zabawę w chowanego, grę w klasy i jeżdżenie na rowerze dookoła podwórkowego klombu 🙂 Nie mieliśmy komputerów, komórki były abstrakcją. Nawet bajki oglądało się tylko przy brzydkiej pogodzie lub w niedzielę rano, wylegując się w łóżku. I takie chwile były na swój sposób wydarzeniami. I właśnie w ten wyjątkowy dzień chciałam Wam zaprezentować listę dziesięciu moich ukochanych piosenek z bajek Disney’a. Niektóre są z mojego dzieciństwa, inne z dzieciństwa moich dzieci, niezmiennie wszystkie jednoczą nas razem. Fakt pozostaje taki, że oglądam je od trzydziestu lat i mam nadzieję pooglądać kolejne trzydzieści ♥ Zaczynamy! 10. „Na morza dnie” Mała Syrenka Który z Was, chłopaki, nie był zakochany w…

Read More
Blogaskowa recęzętka

Do napisania tego artykułu nakłoniła mnie książka, jaką ostatnio recenzowałam. A właściwie kilka słów, jakie wymieniłam z jedną z Was. Od jakiegoś czasu męczy mnie pewna nieprawidłowość, która opanowała świat blogerski. Już dawno temu zauważyłam (bez wymieniania imion, nazw itd.), że wszystko (łącznie z blogerem) można kupić. Kiedy otwieram recenzje danej książki na Lubimy Czytać, widzę gołym okiem które oceny pochodzą od recenzentów, a które wystawił czytelnik nie związany z wydawnictwem czy autorem. I tak pewnego razu natrafiłam na tekst rozpoczynający się właśnie od tego, co kołatało mi po głowie. Pewna użytkowniczka portalu napisała: „Od razu widać opinie blogaskowych recęzętek. Jak można taką książkę ocenić jako wybitną?” I jak bym się nie zżymała z takim określeniem, bo przecież poniekąd dotyczy również mnie, muszę się z nim zgodzić… Wystawienie niepochlebnej opinii, wiedząc, że czyta ją autor, jest bardzo ciężkie. Wyobraźcie sobie sytuację, w której najpierw długo rozmawiacie z autorem o jego książce,…

Read More
Nigdy więcej!

Nie lubię używać wersalików. Nie lubię krzyczeć. Ale czasami tak się zbiera, czasami gromadzi się we mnie tyle złości, że muszę. No i krzyknę sobie. WRZASNĘ nawet! Pytanie podstawowe brzmi: Po jaką ciężką cholerę bierzecie udział akcji organizowanej, skoro nie obchodzą Was jej zasady? Book Tour – zabawa organizowana głównie przez blogerów, która ma na celu totalnie liche promowanie bloga, całkiem fajną promocję książki i zabawę pomiędzy jego uczestnikami. Nie robimy tego dla siebie, nie dla własnej przyjemności zawracamy sobie głowę listami adresów, terminami itd. Da się bez tego żyć – zapewniam. Book Toury mają na celu nawiązanie jakiejś więzi pomiędzy społecznością blogową. Uwielbiam czytać odręczne komentarze osób, które znam z blogosfery. Branie do ręki książki, którą trzymaliście wy wszyscy napawa niezłymi emocjami. No, ale nie wszyscy w ten sposób się do tego odnoszą. Wyobraźcie sobie sytuację, w której w końcu wraca do mnie „Zaraz wracam”. Prawdziwy cud, bo jeśli…

Read More