All posts by Monika Jędrzejewska

Alek Rogoziński – spotkanie autorskie

„Pewnie powiecie: Opił się guarany i męczył przez trzy godziny. Myślałam, że go zabiję!”.Czy mam ochotę zabić Alka Rogozińskiego? Choć usiadłam pod nawiewem klimatyzatora i po kilku minutach poczułam, że tracę głos, choć upił się tej potrójnej guarany, bo był „oklapnięty” i nie przestawał mówić przez trzy(!!!) godziny, doprowadzając panią prowadzącą spotkanie do niemej rozpaczy, to było jedno z najlepszych spotkań z autorem na jakim byłam. Alek Rogoziński, znany również jako Książę Komedii Kryminalnej, w ramach promocji swojej najnowszej książki „Śmierć w blasku fleszy” odwiedził moje skromne miasto.Znawca celebrytów, posiadacz fantastycznego poczucia humoru i gaduła jakich mało, przeskakujący chaotycznie (i paradoksalnie dziwnie spójnie) z tematu na temat, zabawiał częstochowską publiczność opowiadając niekoniecznie na temat. Poznaliśmy odrobinkę jego wakacyjnych przygód, usłyszeliśmy kilka opowieści z czasów liceum i historię o nietuzinkowej sąsiadce. Opowieści było tak wiele, że śmiało można by z nich było napisać przednią komedię. Bo były to opowieści zaprawione pierwszorzędnym…

Read More
Ranking 2018
ranking 2018

Wiem, że lubicie takie zestawienia, a i ja sama z przyjemnością zerkam wstecz i przypominam sobie, co mnie zachwycało w minionym roku. Tym razem połączę to również z tym, co mało nie doprowadziło mnie do rozpaczy.Zapraszam na ranking trzech najlepszych i trzech najgorszych książek 2018 roku. Moje najlepsze książki roku 2018. 3. „Radykalni. Terror” Przemysław Piotrowski, wydawnictwo Videograf (recenzja) To zdecydowanie najbardziej wstrząsająca i realistyczna książka, jaką kiedykolwiek czytałam. Opisała alternatywę obecnych wydarzeń, która wydała mi się mocno prawdopodobna. Dodatkowo warsztat pana Piotrowskiego również nie wzbudza zastrzeżeń. Polecam fanom naprawdę potężnych emocji. 2. „Dziwne losy Jane Eyre” Emily Brontë, Wydawnictwo Virtualo (recenzja) Gotycka Anglia zupełnie podbiła moje serce. Płomienny romans w scenerii szarości i brzydoty, przetykany cynizmem i zaciętymi dyskusjami nie przygnębiał ani trochę. Był fascynujący na każdym swoim etapie. Życie w zgodzie z sobą, budowanie więzi na solidnym fundamencie i własna godność są silnymi atrybutami tej ponadczasowej powieści. 1….

Read More
Najlepsze ekranizacje książek

Jestem typem czytelnika, który piekielnie boi się ekranizacji powieści. Zwłaszcza tej, którą ukochałam. Rzadko udaje się oddać treść, nie wspominając już o klimacie tak indywidualnym dla każdego pisarza. Znalazło się jednak kilku takich, którym ta sztuka wyszła dobrze, a nawet genialnie.   Oto najlepsze ekranizacje książek!(według mnie) 1. „Opowieść podręcznej”          Margaret Atwood (recenzja) Serial telewizyjny nie trzymał się najwierniej fabule książkowej, ale antyutopijny klimat, jaki udało się wprowadzić twórcom był niemal identyczny jak ten u Atwood. Zmiany, które naniesiono w celu przeciągnięcia fabuły na kolejny sezon, były na tyle dobre, że kompletnie nie przeszkadzały mi jako fance powieści. 2. „Harry Potter”         J.K. Rowling Saga siedmiu tomów rozłożona na osiem części filmów ma stale rosnącą rzeszę fanów. Historia chłopca, który przeżył, porywa w świat magii, fantastycznych stworzeń i fascynującej walki dobra ze złem. Bywa, że troszkę bzikuję na jej punkcie…Filmy doskonale oddają zawartość…

Read More
Tak im wyszło…

Jakiś czas temu byłam na koncercie memoriałowym Zbigniewa Wodeckiego. Nosił tytuł „Wodecki Symfonicznie” i był kontynuacją projektu rozpoczętego rok wcześniej. „Twój Jubileusz” stał się memoriałem, ponieważ panu Zbyszkowi nie udało się wziąć w nim udziału.   Miałam bardzo mieszane uczucie i wiele obaw przed udaniem się do częstochowskiej filharmonii. Pisałam Wam o tym na profilu facebookowym. Przede wszystkim wynikały z tego, że Zbigniew Wodecki był typem człowieka, którego teraz ze świecą szukać. Tacy ludzie się już po prostu nie rodzą. Prostolinijny, wykonujący swój zawód dla pasji, nie rozgłosu. Skromny i przebojowy jednocześnie. Umiał rozbawić, umiał zagadać i robił to w sposób dla siebie naturalny. Bałam się, że osoby występujące po prostu przyjdą jak do pracy, wejdą, zaśpiewają, pójdą. Przerażała mnie również wizja „własnych interpretacji”. To byłoby okropne! Ostatecznie mogę powiedzieć, że było i dobrze, i niedobrze. Koncert organizowany był przez ludzi, którzy znali pana Zbyszka i chcieli go upamiętnić. I…

Read More