Archives

„Pan Lodowego Ogrodu” (t.1)

Vuko Drakkainen, komandos pochodzenia polsko-fińsko-chorwackiego, zostaje wysłany z misją ratunkową na Midgaard. Zasada jest taka, że nie może ingerować w nic, co tam zastanie. Ma odnaleźć swoich i zabrać ich na Ziemię, nie pozostawiając po sobie żadnych śladów. Kiedy po wylądowaniu orientuje się w sytuacji, okazuje się, że nie będzie łatwo trzymać się tej zasady. Możliwe, że nie będzie to w ogóle wykonalne. Midgaard jest zawładnięty wojną bogów. Magia szaleje. Tam gdzie zimna mgła wpuści swoje macki giną ludzie, a powstają trupy. Odwieczne prawa zostają złamane. Vuko, doskonale wyszkolony z zakresu obyczajów, kultury, sztuk walki i języka, szybko wnika w otoczenie. Naszpikowany cudami techniki, które tworzą z niego nadczłowieka zwraca jednak na siebie dużą uwagę. Wspierany przez wszczepiony „dopalacz” jest doskonałym, nadnaturalnie szybkim i bezbłędnym wojownikiem oraz tropicielem. Działa to w dwójnasób. Poznaje ważnych sprzymierzeńców i tworzy sobie śmiertelnych wrogów. Początek pierwszego tomu sugeruje czytelnikowi powieść z gatunku science-fiction. Szybko…

Więcej
„Przesilenie” (t.4)

Do Bielin wtargnęła jesień, a z nią pierwsze przymrozki. Zbliża się przesilenie zimowe. Cały kraj tętni przygotowaniami do obchodów Dziadów. W mieście święto stało się czystą komercją, ale na wsiach szeptuchy i żercy mają pełne ręce roboty. Problem pojawia się jak zwykle w Bielinach, gdzie nowy żerca rozpłynął się bez śladu. Bez niego święto się nie odbędzie, więc czym prędzej trzeba wybrać nowego. Jedynym słusznym kandydatem wydaje się być uczeń Mszczuja – Mieszko. Mieszko nie ma głowy do zajmowania się organizacją święta. Jego myśli zaprząta zupełnie coś innego. Remont domu, który kupił, angażuje dużo bardziej niż przypuszczał. Dodatkowo Gosia jest w ciąży i co najlepsze twierdzi, że z nim. Jakim niby cudem, skoro przez tysiąclecie nie udało mu się spłodzić ani jednego dziedzica? Gosia czuje się fatalnie. Początek ciąży naprawdę daje jej w kość. Gdyby tego było mało bogowie coraz bardziej uzmysławiają jej swoją obecność, a Jaga skrywa na strychu…

Więcej
„Żerca” (t.3)
żerca

W Bielinach pojawia się nowy żerca. Baba Jaga od razu dodaje dwa do dwóch. Mieszko zniknął po zabiciu Ote i nie wiadomo czy i kiedy wróci, a nowy wróż jest młody i przystojny. Co więcej Gosia wyraźnie wpadła mu w oko. Sprawę wydaje się ułatwiać fakt, że uczennica szeptuchy polubiła mężczyznę i chętnie spędza z nim czas. Gosia nie zdradza przed Jarogniewą, że Swarożyc coraz bardziej daje jej o sobie znać. Próżnego boga irytuje, że dziewczyna nie chce mu oddać całej siebie i postanawia ją przekonać objawiając zaskakujące oblicze. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy w okolicy zaczynają ginąć istoty nadprzyrodzone. Boginki i demony podejrzewają Gosię, wokół której aż gęsto od problemów. Przede wszystkim powinnam napisać o nowym bohaterze. Po tragicznej, bohaterskiej śmierci Mszczuja i wyjeździe jego ucznia, mieszkańcy Bielin są bardzo ciekawi nowego żercy. Jak tylko się przedstawił wiedziałam, że będzie się działo, skoro autorka już na dzień dobry…

Więcej
Noc Kupały (t.2)

Noc Kupały zbliża się wielkimi krokami. W czasie przesilenia letniego ma się przesądzić los widzącej. Gosia, mając świadomość, że ta noc może być jej ostatnią, stara się jak najlepiej do niej przygotować. Pomagają jej w tym Baba Jaga i Mieszko, niosąc wsparcie i wkładając do ręki broń. Kiedy dziewczyna odnajdzie kwiat paproci będzie musiała się zmierzyć z bogami. Każdy z nich chce zdobyć kwiat i jak powszechnie wiadomo nie cofną się przed niczym, a dysponują całkiem pokaźnymi środkami. Drugi tom „Kwiatu paproci” obfituje w więcej emocji. Nie tylko między Gosią i Mieszkiem, między którymi narodziła się i pogłębia intymność, ale również dzięki głębszemu poznaniu reszty bohaterów. Najbardziej zaskakują Jaga i Mszczuj, których przeszłość okazuje się być niezwykle bogata w przeżycia. Te dobre i złe. Miłym dodatkiem do całości jest również uwypuklenie płanetnika Radka, który pod powłoką pewnego siebie flirciarza skrywa kogoś, kogo nawet można polubić. Najbardziej cieszyła mnie jednak coraz…

Więcej