Archives

„Demelza” (t.2)

Demelza Carne jest teraz panią Poldark. służba, która nią pomiatała musi jej teraz usługiwać. Dla pary rozpoczyna się bardzo trudny okres. Ross zaczyna walkę o prawa właścicieli kopalń, robiąc sobie potężnych wrogów z rodziny Warlegganów. Demelza z kolei uczy się bycia żoną właściciela ziemskiego. Usytuowane towarzystwo jest nastawione bardzo krytycznie i śledzi każdy jej ruch nie szczędząc podłości. Kobieta doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że najmniejsze potknięcie przekreśli ją na zawsze. Do sąsiedztwa wprowadza się młody lekarz, który ma nowatorskie poglądy na leczenie i jest (o zgrozo!) przeciwnikiem upuszczania krwi. Co więcej podobnie jak Ross swoje umiejętności kieruje głównie ku najuboższym mieszkańcom okolicznych wsi. Drugi tom Sagi Rodu Poldarków rozpoczyna się intensywną akcją. Demelza rodzi pierworodne dziecko. Ross z całych sił stara się nie panikować. Po okolicy szaleje wichura, przez którą ledwo da się przejść, a stary doktor nie wydaje się być chętny do zmierzenia się z nią. Zaciągnięty…

Więcej
„Ross Poldark” (t.1)

Jesień 1783 roku, Kornwalia. Kapitan Ross Poldark wraca jako weteran z wojny w Ameryce. Rodzinna Nampara nie jawi mu się jednak sielsko, na miejscu czekają go same przykrości. W czasie jego nieobecności wydarzyło się wiele złego. Zmarł jego ojciec, ukochana Elizabeth zaręczyła się z jego kuzynem Francisem, a gospodarstwo popadło w ruinę. Musi się uporać z wieloma problemami i rozterkami, podnieść się z ogromnego zawodu miłosnego i przyjąć do wiadomości, że w wieku dwudziestu trzech lat został sam. W towarzystwie dwójki zapijaczonych służących zabiera się za podniesienie dworu z ruiny. Nie brakuje mu siły, determinacji i kreatywności. Czy to jednak wystarczy? Czy Ross da radę ciężką pracą zagłuszyć w sobie emocje i skupić na ułożeniu życia? Uwielbiam powieści ulokowane w XVIII wiecznej Wielkiej Brytanii. Zarówno Anglia jak i Szkocja nie są mi obce, ale Kornwalia pojawiła się po raz pierwszy i od razu udowodniła, że niezwykła wyspy brytyjskie mieszczą w…

Więcej
„Dziwne losy Jane Eyre”

Osierocona Jane trafia pod opiekę ciotki, która darzy ją olbrzymią niechęcią. Wraz z trójką swoich dzieci urządza jej prawdziwie koszmarne dzieciństwo. Kiedy dziewczynka dorasta do posiadania własnego zdania zostaje odesłana do rygorystycznej szkoły, z której nie każda uczennica uchodzi z życiem. Jane się jednak udaje. Nie tylko nie gnie się przed szaloną surowością, ale dodatkowo zdobywa wysokie wykształcenie i doświadczenie w pracy nauczycielki. Szare mury Zakładu Lowood ograniczają jednak jej potrzebę życia i artystyczną duszę. Jane wysyła ogłoszenie i wkrótce dostaje posadę guwernantki w tajemniczej posiadłości Thornfield Hall. Literatura gotycka Początkowo nastawiałam się na coś w stylu Austen, tyle że dużo bardziej poważne. Wszyscy mi mówili, że Charlotte to nie Emily i nie powinnam się obawiać o powtórzenie burej histerii (nie znoszę Wichrowych Wzgórz). Co prawda nie nastawiałam się na komedię, nie liczyłam na ironiczny przestrzał społeczeństwa i wielkie dramaty wzgardzonego serca. Oczekiwałam dobrej, odległej czasowo powieści z mocnym charakterem…

Więcej
Ania ze Złotego Brzegu (t.6)

Anna Blythe, matka sześciorga dzieci, żona najlepszego lekarza, jakiego miało Glen St. Mary i pani na zjawiskowym Złotym Brzegu. Czy rozpoznamy w odpowiedzialnej matce i strażniczce domowego ogniska naszą pełną marzeń Anię? Od zakończenia poprzedniej części mija około siedmiu lat. Od opuszczenia Zielonego Wzgórza aż dziewięć! Książkę rozpoczynamy wizytą Ani w domu starej opiekunki. Przez króciutką chwilę znowu jest Anią z Zielonego Wzgórza. Dowiadujemy się, że urwis Tadzio ożenił się, a jego żona umila czas dwóm staruszkom. Oddychamy z ulgą, że nie zostały zupełnie same, bez wsparcia. Dowiadujemy się również, że mały synek Diany ma już lat trzynaście i że w starym, kochanym Avonlea nie ma ani jednego przedstawiciela rodu Blythe. Właśnie odbył się pogrzeb ojca Gilberta. Lucy Montgomery robi dokładnie to samo, co na początku części poprzedniej, kiedy to niezwykle umiejętnie uderzyła w sentymentalizm. Zastanawiam się teraz czy zrobiła to z pełną premedytacją, czy po to, żeby wspomnieniami rozbudzić…

Więcej