Archives

„Tatuażysta z Auschwitz”

Lale Eisenberg, dwudziestosześcioletni słowacki Żyd, trafia jednym z pierwszych transportów do obozu pracy w Auschwitz. Wtedy jeszcze nie ma pojęcia gdzie się znalazł. Nikt nie słyszał o takich miejscach. Instynkt jednak podpowiada mu, żeby zachować wszelką ostrożność i skrupulatnie wykonywać polecenia strażników. Kiedy tatuażysta wyznacza go na swojego asystenta Lele natychmiast się zgadza, widząc w tym wybawienie od katorżniczej pracy. Heather Morris miała duże obawy przed spotkaniem z prawie dziewięćdziesięcioletnim Lale. Były w pełni uzasadnione, ponieważ jak sama mu przyznała, jej rodzina ma niemieckie korzenie. Jak się okazało mężczyzna nie miał nic przeciwko, bo „każdy skądś pochodzi”. Dla niego stres był nieporównywalnie większy, musiał rozdrapać stare, nigdy do końca niezagojone rany. Ich rozmowa trwała trzy lata. Forma Dokument spisany w formie opowiadania bardzo przypadł mi do gustu. Boję się podręczników do historii, które potrafią zemdlić nawet najciekawsze wydarzenia przeszłości. Temat obozów zagłady już z założenia nie może być lekki i sięgając…

Więcej
„Słowik”

Vianne jest ustatkowaną żoną i matką, a Isabelle niepokorną nastolatką, którą wyrzucają z kolejnej szkoły. Kiedy do Francji wkracza armia niemiecka siostry nie potrafiąc dojść do porozumienia rozdzielają się. Isabelle dołącza do ruchu oporu i rozpoczyna śmiertelnie niebezpieczną misję. Vianne z kolei musi chronić swoje dzieci. Będąc świadkiem coraz bardziej przerażających scen w końcu sama wpada w okrutne ramiona wojny. Dzieli je całe życie, a łączy jedno. Miłość mimo wszystko. Czy zdołają sobie to wyznać? Czy rozdzielone ze sobą i ze swoimi ukochanymi przetrwają, żeby móc się spotkać chociaż jeszcze jeden raz? Literatury wojennej, zwłaszcza opisującej dramat II WŚ, jest tak wiele, że czasami zastanawiam się ile człowiek jest w stanie pochłonąć tego okrucieństwa. Nie obywa się również bez myśli „jakim sposobem to nadal może zadziwiać i przyciągać uwagę?”. Mimo to, kiedy tylko słyszę, że jakiś tytuł znowu namieszał w sercach czytelników, od razu wpisuję go na listę. Nie ma…

Więcej
„Dzielnym będzie przebaczone”

Londyn, rok 1939. Wielka Brytania dołącza do wojny. Tom i jego współlokator Alistair rozprawiają o wojnie. Tom postanawia ją sobie odpuścić, uważając, że to nie jego miejsce. Ma dobrą posadę, właśnie poznał wspaniałą Mary, w której zakochał się bez pamięci. Życie za dobrze mu się układa, żeby to niweczyć. Alistair nieoczekiwanie oświadcza, że zaciągnął się do armii. I nagle wojna staje się dla obu mężczyzn czymś namacalnym, realnym. Mary jako jedna z pierwszych zgłasza się jako ochotniczka pół godziny po wypowiedzeniu wojny. Zostaje przydzielona do nauczania. Chociaż nie ma o tym bladego pojęcia i liczyła na coś bardziej brawurowego, postanawia stanąć na wysokości zadania i nie ulegając strachowi podjąć się nauczania. Powieść Chrisa Cleave opowiada historię zwyczajnych ludzi, którzy o wojnie wiedzieli tylko tyle, ile przeczytali w książkach. Każde z nich na swój własny sposób stanęło z nią w szranki i idąc z dumnie uniesioną głową tak właściwie nie wiedzieli…

Więcej
„Anhusz”

Mieszkanka niewielkiej ormiańskiej wioski, Anhusz, na przekór społecznym normom, wdaje się w sekretny i niebezpieczny romans z oficerem tureckim – Dżahanem Orfaleą. Kochankowie znajdują się w fatalnym położeniu. Ormianie to nieprzyjaciele Turcji, a przedstawiciel tego narodu bez pamięci kocha kogoś, kto powinien być wrogiem. Kiedy cztery miesiące temu czytałam „Dziedzictwo Orchana” nie miałam większego pojęcia jaki dział światowej historii poruszam, nie wiedziałam czego się spodziewać i byłam zupełnie bezbronna na okrucieństwo płynące z tekstu. Przy drugiej lekturze opisującej rzeź jaką Turcy zgotowali Ormianom byłam już mądrzejsza. Miałam pełną świadomość jak wyglądał konflikt, orientowałam się w jego przebiegu i finale. I okazało się, że z tą całą świadomością jestem dokładnie tak samo bezbronna jak cztery miesiące temu bez niej. Już wiele miesięcy wcześniej wszystkich młodych mężczyzn ze wsi ubrano w mundury i zabrano na wojnę, a rodziny nadal opłakiwały ich nieobecność. Jednak ci, którzy przyszli, nie byli stąd, nie byli Ormianami. Ich…

Więcej