Konkurs urodzinowy nr 2

Dzień dobry 🙂

Dokładnie 6.10.2015 roku opublikowałam pierwszy wpis na Kanapie. Zleciało!
Zwykle w tym miejscu umieszcza się statystyki i chwali osiągnięciami. Jeśli jesteście ciekawi moich osiągnięć zapraszam do zakładki „Współpraca”, gdzie chwalę się nimi bezwstydnie. Natomiast statystyki… Nie są dla mnie najważniejsze. I wcale nie chodzi o fałszywą skromność, bo mam mało wejść. Naprawdę sprawdzam je może raz na dwa miesiące, jak mi sie przypomni. Wiem, że jesteście, wiem, że czytacie i dziękuję 🙂

Niniejszym dzisiaj w ramach uczczenia mojej dwuletniej działalności zapraszam Was na konkurs, w którym do zdobycia będą aż dwie książki jednej z moich ukochanych autorek. Chodzi o cudowną Wiolettę Sawicką i jej niezrównane powieści:

1. „Dzień cudu” – RECENZJA

2. „Wyspy szczęśliwe” – RECENZJA

ZADANIE KONKURSOWE:

Opisz najwspanialszy prezent jaki kiedykolwiek dałaś/eś lub otrzymałaś/eś.

Można załączyć fotografie.

ZASADY KONKURSU:
1. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Prószyński i S-ka, a organizatorem właścicielka bloga Kanapa Literacka;
2. Konkurs trwa w terminie 6-25 października;
3. Zadanie konkursowe realizujecie w komentarzach pod tym wpisem.
4. Zwycięzca (w liczbie 1) zostanie ogłoszony 29 października – w dniu moich urodzin 🙂 i będzie miał 5 dni na przesłanie adresu do wysyłki książki. Nagrodę wyślę do 2 tygodni po zakończeniu konkursu;
5. Nagrodą są dwie książki „Dzień cudu” i „Wyspy szczęśliwe”. Za wysyłkę odpowiada organizator;
6. Uczestnik musi posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski;
7. Zastrzegam sobie prawo do małych zmian w regulaminie, o których będę informowała.
edit
8. Jeśli w konkursie weźmie udział mniej niż 10 osób zostanie on unieważniony.

Będzie mi bardzo miło jeśli:
* polubicie fp Kanapy Literackiej
* udostępnicie informację o konkursie na swoich profilach
* zaobserwujecie Kanapę Literacką na Instagramie

POWODZENIA!!

  • Mam wrażenie, że październik w końcu eksploduje od nadmiaru tych okazji. Gratuluję i ściskam Was mocno!!

  • Ojej, Ty wiesz, że ja założyłam blog dzień wcześniej? Według wszystkich źródeł, jakie na szybko sprawdzałam, u mnie to był 5 października 2015r. 😀 A co do konkursu, to odpowiedź podam później, bo chwilowo moja praca zawodowa uznała, że mam za dużo czasu i musi mnie czymś zająć 😉

  • Kiedy przeczytałam pytanie konkursowe, w ogóle nie pomyślałam o rzeczach materialnych. Pomyślałam o… ludziach. Największy prezent, jaki otrzymałam, a zarazem w pewnym sensie dałam, to moja córka. Nic piękniejszego i lepszego w życiu mi się nie uda.
    Z drugiej strony cudowni ludzie, którzy byli lub są obecni w moim życiu to najlepsze prezenty, jakie otrzymałam od losu.

    Gratuluję rocznicy bloga i życzę wszystkiego NAJ na zbliżające się urodziny.
    Wszystkie Twoje profile mam polubione :-).

  • Anita Tanaś

    Jaki ja najwspanialszy dałam, nie mogę tego określić, bo to zależy co dla kogo ma jaką wartość, choć zawsze staram się wybierać z myślą o danej osobie, co lubi, co by ją ucieszyło, tak od serca nie byle było… Natomiast co dostałam…wiele jest takich rzeczy, jednak najszybciej przychodzą mi do głowy laurki od moich dzieci, obrazki narysowane specjalnie dla mnie, często bez okazji…rozśmieszają mnie, wzruszają…

  • Agnieszka Szwenk

    Najwspanialszy prezent jaki otrzymałam, to był wyjazd z mężem (bez dzieci) do energylandii. Całe życie marzyłam o przejażdżkach na urządzeniach ekstremalnych i w końcu mąż na 8 rocznicę ślubu mnie tam zabrał 🙂 a cały dzień był zwieńczony koncertem Thomasa Andersa & Modern Talking Band.
    To był jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu 🙂 https://uploads.disquscdn.com/images/97fc66f31b84127f515316902252f395c051597e268ed4d7365b5b3adc2dd83f.jpg

  • Bozena Meja

    Najwspanialszy prezent? To moje życie i to że mam cudownego męża i dzieci.Każdego dnia budzę się i wiem ze jestem najszczęśliwsza bo widząc u śmiechu moich najbliższych to mój prezent,moje bogactwo.
    Prezentem jest tez to że poznaję cudownych ludzi którzy w taki czy inny sposób pojawiają się na m9je drodze 🙂

    Wszystkiego najlepszego i kolejnych pięknych lat prowadzenia bloga życzę :*

  • Katarzyna Góral

    Zgłaszam się ☺ na FB Katarzyna Góral A instagram Katarzyna1082. . . . Najwspanialszy prezent to dwa na świecie są takie . . Pierwszy ma na imię Jaś im a 9 lat A drugi to Antoś i ma 11 miesięcy . . . Prezenty na całe życie

  • Falasa Falasa

    Bilet lotniczy na podróż marzeń……Niezapomniane…

  • Joanna Aft

    Najpiękniejszy prezent jaki od losu dostałam to dwie kreski na teście ciążowym.
    I temu mojemu, już 9 letniemu prezentowi, teraz ja daję różne prezenty, najpiękniejsze… każdego dnia buziaki i przytulasy.

  • Karolina Xyz

    Najwspanialszym prezentem, który zarówno otrzymałam jak i dałam jest życie. Chociaż nie zawsze jest łatwo, składa się z najróżniejszych elementów to jednak jest najważniejsze. Rzeczy materialne nie mają tak dużego znaczenia, a nie ma nic cenniejszego niż właśnie życie. 🙂

  • Dagmara Kowalewska

    To mój drugi syn 🙂
    14listopada w moje urodziny będąc w 38tygodniu ciąży mój maluch w brzuszku postanowił sprawić mi cudny prezent 🙂
    Po co iść na kolację do restauracji jak można spędzić ten dzień na porodówce hihi
    Udało się 🙂 w szpitalu byłam ok 20tej a Maxiu urodził się o 22.43!
    Najcudowniejszy prezent urodzinowy w moim życiu ❤❤❤❤

    https://uploads.disquscdn.com/images/80c7500b6ac1d65d763da3ea9e5acf19894541da0bb8e0e12f4b41d950e2f310.jpg

  • Najwspanialszy prezent jaki dostałam to od przyjaciółki…za to, że jestem 🙂 zrobiła własnoręczną zakładkę liska (wie jak bardzo kocham te rude stworzonka). Mimo, że nie jest to coś wielkiego czy cennego, dla mnie ma ogromną wartość, bo zrobione od serca 🙂

  • Maria Kasperczak

    Najwspanialszy prezent dostałam od rodziców i nie wykorzystałam go… na gwiazdke 2015 otrzymałam kurs prawa jazdy – i nie podjęłam wyzwania, myśląc że to kompletnie nie dla mnie. Karteczkę z prezentem oddałam młodszej siostrze i ona oczywiście zdała. Rok później postanowiłam, że jednak zrobię coś dla siebie i zrobie ten kurs. Odnalazłam adres zrobiłam kurs i zdałam! a teraz jadę gdzie chcę 🙂 Najważniejszą więc rzeczą którą dostałam nie był sam kurs, a wiara w to że mi się uda, wsparcie najbliższych zawsze bezcenne!
    P.S Dzień cudu czytałam, rewelacyjna ksiażka 🙂

  • Daria Chojecka

    Pamiętam, że gdy miałam 5 może 6 lat, chciałam mieć psa. Dzieci z sąsiedztwa miały małego pieska i bardzo im zazdrościłam. Ponieważ nie mogliśmy sobie wtedy pozwolić na zwierzaka w domu, tata kupił mi misia. Zabawki w czasach PRL-u nie były takie piękne jak dzisiaj…i nie było ich tylu do wyboru. Dziewczynki marzyły o Barbie, albo o pluszowym misiu. Mój chociaż nie był taki miękki jak dziś są produkowane, to jest najpiękniejszy. Jest, bo mam go już 30 lat. Nie ma nosa i jednego ucha, ale to nie ważne. Był wtedy lekiem na całe zło, jest pamiątką mojego dzieciństwa, gdy nie było telefonów, x-boxów, komputerów. Przywołuje tylko piękne wspomnienia. Dla jednych to zniszczony misiek, dla mnie jest bezcenny. https://uploads.disquscdn.com/images/918d5b050a36ca453c68a8019652d2672ea89229a04ec7174eecaf8cdd7eac0f.jpg