franka w obcym domu
franka w obcym domu
„Franka. W obcym domu” (t.2)

„Franka. W obcym domu” to drugi tom cyklu „Wiek miłości, wiek nienawiści„.

Poszukiwana przez żandarmów Oleńka Ostojańska jako Franka Wyrobek znajduje schronienie. Ze względu na bezpieczeństwo swoje i dzieci wychodzi za mąż. Zamieszkuje w chacie w Mickunach i zupełnie nie pasując do wiejskiego otoczenia rozpoczyna nowe życie na równi z innymi gospodyniami.
Jej mąż okazuje się surowym człowiekiem. Choć szaleje za swoją piękną żoną traktowanie jej twardą dyscypliną wydaje mu się czymś zupełnie normalnym. Tymczasem psychika silnej, choć wrażliwej Oleńki zawisa nad przepaścią. Tylko dobro dzieci trzyma ją w jako takich ryzach. Do pewnego czasu.
Tymczasem wojna wysyła ją na tułaczkę, która choć mozolna i śmiertelnie niebezpieczna szykuje na końcu drogi niespodziankę.

W fabułę wkraczamy w roku 1915. Ziemia polska rozerwana na kawałki nie jest bezpiecznym miejscem dla nikogo. Zwłaszcza dla samotnej młodej kobiety z dwójką malutkich dzieci. Nic więc dziwnego, że Oleńka ratując życie korzysta z pomocnej dłoni. Wychodzi za mrocznego i porywczego kowala, który pracował dla jej ojca i uratował ją po ataku na zamek w Ostojanach. Ignacy Możejko, mimo że szczery w swoich zamiarach i na swój dziwny sposób zakochany, ma obsesję na punkcie młodej szlachcianki. Nie oszczędza się w gniewie i pożądaniu.

Wojenna zawierucha trafia ostatecznie nawet do najspokojniejszych wsi. W Mickunach sytuacja wrze, więc dziewczyna musi się ewakuować z dziećmi i szukać bezpieczniejszego schronienia. Los rzuca ją do zupełnie niespodziewanych miejsc, w których spotyka zupełnie niespodziewane osoby.

Drugi tom serii opowiadającej o losach młodej szlachcianki Oleńki Ostojańskiej porywa serce jeszcze bardziej niż tom pierwszy.
Dziewczyna, która miała dla wszystkich serce na dłoni zostaje wystawiona na ciężką próbę. W Mickunach panuje coraz większe zamieszanie. Wojna zbliża się nieubłaganie. Oleńka, ku zdziwieniu sąsiadek, bez pozwolenia męża, bierze sprawy w swoje ręce. Zarządza wcześniejsze zbiory i udziela pomocy tam, gdzie jej potrzebują. Choć obca i zupełnie niepasująca do otoczenia zjednuje sobie ludzi. Jednego za drugim.

Rzucana z miejsca na miejsce, obserwując głód i cierpienie, sama staje się jego częścią. Inteligentna i bystra zostaje bardzo świadomym świadkiem końca Kresów. Czy ukochana ojczyzna odzyska niepodległość i znowu zaistnieje na mapie? Czy może już na zawsze będzie przekazywana z rąk do rąk, aż w końcu pamięć o niej zaginie? Jedno jest pewne. Wojna będzie miała swój finał, a po nim już nic nie wróci na swoje miejsce.

„Franka. W obcym domu” to przecudna powieść, która niczym hipnotyzer wprowadza w stan transu. Opadają kurtyny, a my stoimy w centrum wydarzeń. Gonimy wolność nie tylko w cichych Mickunach, ale również w wielkich miastach, gdzie ruch oporu nie ustaje w staraniach. Odwiedzamy Wilno, Odessę i Petersburg, nie brakuje więc pewnego rozmachu, który wręcz bajecznie urozmaica tę ciężką przeprawę przez wojnę. Wioletta Sawicka ma niesamowity dar urealniania każdej sceny, którą opisuje. Każdego wydarzenia i emocji. Tym razem jest to rzeczywistość odległa o cały wiek, a jednocześnie tak nam bliska.

Podsumowując:

Po pierwszym tomie byłam bardzo ukontentowana, ale w tej chwili z największą niecierpliwością oczekuję trzeciej części. Tak wiele zaskakujących zwrotów nie tylko akcji, ale również postaw bohaterów, sprawiło, że czuję się zachwycona rezultatem.  Finał urywa niezwykle emocjonującą scenę, co do której wróżę olbrzymie rozdarcie. Z tej prostej przyczyny, że szczerze polubiłam Konstantego Czerkańskiego. Do tego stopnia, że pozwalam Oleńce na miłosierny gest wybaczenia 🙂 Uwielbiam tę serię, a jej jedyną wadą jest to, że tak szybko się ją czyta!

Moja ocena: 8/10

” – Nienawiść nasz wiek naznaczy… Nasza miłość, jasna i czysta, w błękicie łąk zostanie na wieki…”.