Category: LUŹNE MYŚLI

Zawód: mama

Początkowo chciałam napisać artykuł o tym jak oszczędzić trochę czasu (zrobiłam się w tym niezła), ale uznałam , że nie o to mi chodzi. Chcę opowiedzieć o tym jak będąc pełnoetatową mamą udaje mi się czytać, pisać i jeszcze wyrwać kilka chwil na inne przyjemności. Kiedy brałam się za pisanie tego artykułu zastanawiałam się kiedy uda mi się go dokończyć, bo mój synek powtarzał „mamamamamama”, co oznacza „daj mi jeść”, a córkę wzięło na gadanie o czymś tak bzdurnym, że miałam ochotę wyć. Należałoby wspomnieć, że była godzina 9:30, a ja siedziałam w szlafroku z rozczochranymi włosami i bez grama makijażu, panicznie stukając w klawiaturę. Moja głowa ma to do siebie, że rodzi genialne myśli, które ułamek sekundy później ulatują w przestworza. Nie twierdzę, że ten artykuł jest owym geniuszem zakropiony, ale jak już pomysł powstał musiałam go chociaż naszkicować zanim zniknie jak piękna bańka mydlana. Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć…

Czytaj więcej
Moje hobby, czyli…

…co robię, kiedy nie muszę robić nic 😉 Uruchamiając Kanapę miałam w zamyśle full professional. Żadnych bzdurnych pogaduch, żadnego lania wody i kwiczenia nad pięknem wiosny i znojami deszczowej jesieni. Słowem: książki, kultura. Ale już dłużej nie mogę! I żebyście mnie źle nie zrozumieli, nie chodzi o to, że książki mnie znudziły, bo to nadal coś, dzięki czemu lżej oddycham (w końcu powstały z drzew 😉 ). Ja po prostu poza książkami prowadzę jeszcze jakieś życie i nie jest to wcale ponure egzystowanie! Poza tym jestem kobietą, więc gadanie o bzdurach to moja druga natura. Postanowiłam przełamać zasadę „jak nie chcesz pisać o czymś mądrym to milcz”. To bardzo zła zasada. Zrozumiałam to ostatnimi czasy, kiedy w moim życiu wszystko staje na głowie, mam potrzebę mówienia o tym, ale ciągle się powstrzymuję, ciągle upominam, że to nie na temat i codziennie ryzykuję końcowym szaleństwem. I żeby nie przeholować na samym początku tych zmian…

Czytaj więcej
Ścieżki

Witajcie po długiej przerwie. W pierwszej kolejności przepraszam konkursowiczów, w drugiej całą resztę. Zabawa zostanie rozstrzygnięta jak najszybciej i nagroda zostanie przesłana do zwycięzcy zgodnie z umową. Musicie mi wybaczyć tą nieobecność i chociaż ostatnim na co mam ochotę jest wyjaśnianie dlaczego nastąpiła, wiem, że takie wyjaśnienia się przydadzą. Otóż, co by się za bardzo nie wdawać w szczegóły, lekko podupadłam na zdrowiu. Zaowocowało to dwutygodniowym leżeniem w łóżku i hospitalizacją w naszych wspaniałych służbach zdrowia. Dieta nie lała balsamu na moje podniebienie, a materac na łóżku na pewno spowodował jakiś uszczerbek na kręgosłupie, ale… Ale opieka była tak wspaniała, troskliwa, wyrozumiała i wychodząca na przeciw moim potrzebom, że nie mogę powiedzieć o niej jednego złego słowa, a wręcz przeciwnie. Wielokrotnie bez ich wsparcia nie poradziłabym sobie z sytuacją tak jak sobie poradziłam. I nie wiem co jest dziwniejsze. To, że tak było, czy to, że świadoma polskich standardów dziwię się…

Czytaj więcej
Konkurs na Kanapie – cykliczny konkurs literacki

Ponieważ nie samymi recenzjami człowiek żyje dla Waszego i mojego urozmaicenia czasu podjęłam decyzję o poderwaniu do lotu pomysłu z akcją Konkurs na Kanapie (KnK). Na czym będzie ona polegała? Na początku każdego miesiąca podrzucę Wam książkę do zgarnięcia. Konkurs będzie trwał od 1. do 14. dnia miesiąca, a resztę czasu poświęcimy na kontakt i wysyłkę  nagrody. Zasady będą bardzo proste, a zadania mam nadzieję przysporzą Wam więcej frajdy niż trudności. Nie będzie on kolidował z innymi tematycznymi rozgrywkami, które równolegle mogą wystąpić na stronie. Przynajmniej 12 książek do wygrania! Nie będę ukrywała, że moim głównym celem jest zainteresowanie Was odrobinę bardziej tym, co dzieje się na Kanapie. To chyba żadna tajemnica ani wstyd, że chciałabym stworzyć tu nie tylko zgraną i pełną czytelniczej pasji, ale również liczną społeczność. Nie jestem zwolenniczką publikowania masy śmieciowych postów tylko po to, żebyście mogli w nie kliknąć i uznać, że Was nie ciekawią. Wolę publikować rzadziej,…

Czytaj więcej