Category: O KSIĄŻCE – Z KSIĄŻKĄ

Nie oceniam po okładce,

czyli najpiękniejsze książki na moim regale. Jakbym się nie starała wytrwać w przekonaniu, że nie szata zdobi książkę, przy każdej wizycie w księgarni moje oko jest uwodzone przez co ładniejsze okładki. Przeważnie mimo wszystko kieruję się opisem i opiniami, ale czasami dostaję obsesji na ich punkcie i wtedy muszę kupić. Zdarzyło się również, że okładka tak strasznie mnie drażniła i zaczepiała w czasie zakupów, aż zabrałam ją do domu. Poznałam wtedy twórczość Colleen Hoover 🙂 Niniejszym przedstawiam Wam pięć najpiękniejszych okładek (w sumie sześć), jakie mój regał ma zaszczyt dźwigać. Kolejność jest zupełnie przypadkowa. 1. „Kirke” Madeline Miller, wydawnictwo Albatros, 2018 To moje najnowsze odkrycie. Doskonała jest nie tylko okładka ale również fabuła. 10/10! Jeśli chcecie poczytać więcej o Kirke recenzja znajduje się pod podświetlonym na złoto napisem. 2. „Gra o Tron” George R.R. Martin, wydawnictwo Zysk i S-ka, 2016 Od zawsze mam słabość do edycji ilustrowanych, a ta przerasta…

Czytaj więcej
Katedra w Winchester

Jest wiele źródeł donoszących o miejscu urodzenia Jane Austen, o jej losach, romansach i twórczości. Nie z tego jednak powodu rok 2017 ogłoszono Rokiem Jane Austen. Prawdopodobnie dla uhonorowania naszego wyzwania – Rok z Jane Austen – bardziej należałoby przybliżyć ostatnie lata życie pisarki i okoliczności jej śmierci w 1817 roku. She opened her mouth with wisdom and in her tongue is the law of kindness. Ostatnie lata swojego życia Austen spędziła nad wyraz aktywnie. Od 1809 roku wraz z matką i siostrą żony swojego brata, z którą się przyjaźniła, przeprowadziła się do Hampshire do posiadłości Chawton Cottage należącej do trzeciego z braci – Edwarda. To tam wprowadziła ostatnie poprawki do Rozważnej i romantycznej, która pierwotnie miała się nazywać Eleonora i Marianna. W 1811 roku została wydana jako powieść „pewnej damy”, bądź „Lady A.” (różne źródła różnie podają). Co więcej Austen była zwolenniczką self publishingu i samodzielnie sfinansowała wydawanie większości swoich powieści….

Czytaj więcej
Kanon Literatury Dziecięcej – warto?

statnio nakładem Edipresse i Siedmiogrodu w HitSaloniku pojawiła się nowa seria książek do kolekcjonowania: >>>Kanon Literatury Dziecięcej<<< Zdjęcie wyglądało na tyle zachęcająco, że się skusiłam. Piękne, barwne okładki, świetne dwadzieścia sześć tytułów, które każde dziecko powinno poznać. No i ostatecznie dwadzieścia sześć powodów do fajnego spędzenia czasu z pociechami. Zobaczcie sami: Wygląda ciekawie, prawda? Masa kolorów, grzbiety tworzące grafikę. Bardzo przyjemny widok na regale u dzieciaków. Tak więc nabyłam pierwszą część chcąc sprawdzić jakość. Akademia Pana Kleksa okazała się niepozorną książeczką o cieniutkiej okładce. Fakt, że w środku jest kilka fajnych grafik jakoś nie polepszył wrażenia. Pierwsza książka kosztowała 7,99 kolejne będą w cenie 10 zł. Ktoś powie, że za taką cenę warto? Bo dziecko zniszczy, potarga, wysmaruje brudnymi łapkami i nie będzie żalu. Może i tak, ale ta teoria nie sprawdzi się u mnie. Moja Dziewięciolatka traktuje książki z szacunkiem, a Maleństwo na razie ma swoje specjalne egzemplarze. Kiedy będzie gotowe…

Czytaj więcej
Krótki przewodnik po Świecie Dysku.

Jak się okazuje nie tylko ja nie wiedziałam jak ugryźć ten temat. Kiedy jakiś czas temu zaplanowałam sobie w końcu poznać ten wielo, wielo, wieloksiąg myślałam, że po prostu wezmę tom pierwszy, później drugi i tak dalej. Niestety jakimś dziwnym przypadkiem, zdaje się szukając informacji o ogólnej liczbie książek, natrafiłam na informację o niejakich cyklach… I od tego momentu wszystko się pokręciło, bo cykle nijak mają się chronologii wydania. Powstało pytanie: jak ja mam w końcu ten Świat Dysku czytać? Wpisałam sobie to zapytanie w google i dopiero wtedy się zaczęło… Obejrzałam kilka wykresów, mapek i przeczytałam porady innych blogerów. Nie bawcie się w to, bo można dostać zawrotów głowy. Co więcej można się zniechęcić, a czytać Pratchett’a naprawdę warto. Jak czytać Świat Dysku? Podobno (potwierdzone z wielu źródeł) najlepiej jest zignorować kolejność wydania i czytać cyklami. Taki przywilej osoby poznającej cykl po jego zamknięciu. Dlaczego? Bo jeśli wkręcimy się…

Czytaj więcej