„Gdyby nie ty”
gdyby nie ty

Gdyby nie ty życie wyglądałoby inaczej… Lepiej? Gorzej? O tym przekonują się Morgan i Clara. Matka i córka prowadzą uporządkowane, stabilne i szczęśliwe życie, które nagle zawisa nad przepaścią. To czy w nią wpadną zależy tylko od siły ich miłości. Morgan została młodą matką, po czym zrezygnowała z ambicji stając się gospodynią domową. Żyjąc u boku ukochanego mężczyzny, otoczona miłością najbliższych nie czuje żeby coś straciła. Clara jest typową nastolatką. Ma swój świat i problemy, ale kocha rodzinę. Zwłaszcza ojca i ciotkę , którzy są jej najlepszymi przyjaciółmi. Z matką nie do końca się dogaduje, ale rozgryzła ją już dawno temu. Morgan jest tak bardzo przewidywalna… Pewnego dnia ich zupełnie zwyczajną rodzinę dotyka straszna tragedia. Morgan i Clara zostają same. Targane potwornym bólem, niezrozumieniem i strachem próbują przeżyć każdy kolejny dzień. Na światło dzienne wychodzi sekret, który pokazuje, że w ich rodzinie nic nie było normalne. Że żyły iluzją, a…

Więcej
„Achilles. W pułapce przeznaczenia”
achilles w pułapce przeznaczenia

„Achilles. W pułapce przeznaczenia” jest książką, która powstała przed osławioną „Kirke„. Jest również najwyżej ocenianą książką autorki. Niestety… Nie według mnie. Achilles jest synem pomniejszej, choć pławiącej się w oziębłości i gniewie, boginki Tetydy i wielkiego króla Peleusa, osławionego władcy tesalskiej Ftyi. Już od chwili narodzin wiadomym było, że będzie największym greckim wojownikiem. Najpiękniejszy i najsilniejszy od dziecka nie miał sobie równych. Patroklos jest mizerny i pozbawiony pewności siebie. Wygnany z rodzinnego pałacu za morderstwo, które przypadkowo popełnił w akcie samoobrony, trafia do Ftyi. Jako wygnaniec zostaje potraktowany na równi z chłopcami szkolonymi do armii. Do chwili, w której dostrzega go sam książę Achilles. Wiążą się ze sobą już jako młodzi chłopcy. Najpierw jako towarzysze, najlepsi przyjaciele aż w końcu kochankowie. Połączy ich coś, czego nie jest w stanie rozerwać gniew bogów, ani sama śmierć. Aristos Achaion, znakomity, doskonały Achajczyk. Achilles, książę Ftyi. Zanim osławił swoje imię na wojnie o…

Więcej
„Mam na imię Ania”

Ania jest bystrą i obiecującą dziennikarką. Wiedzie szczęśliwe życie. Pnie się po szczeblach kariery, a w domu czeka na nią kochający, bardzo dobrze usytuowany mąż. Mężczyzna nie widzi świata poza swoją żoną. Wszystko zmienia się w dniu, w którym Ania dostaje wyjątkowe zadanie. Ma wyjechać do ośrodka leczącego uzależnienia, wtopić się w kuracjuszy i napisać artykuł o najciekawszych przypadkach. Kiedy pojawia się na miejscu uznaje, że zadanie jest dużo trudniejsze niż to sobie wyobrażała. Wydaje jej się, że nie da rady. Aż uświadamia sobie, że wcale nie musi się wtapiać w otoczenie, bo sama również jest uzależniona. Jest uzależniona od męża. Męża sadysty. Znam i bardzo cenię literaturę Anity Scharmach od chwili, gdy wydała swoją pierwszą książkę. Cechuje ją dosyć specyficzny klimat, ponieważ ubiera bardzo ważne problemy w historie pełne humoru i optymizmu. Są to książki lekkie i nie pozwalające się odłożyć na później. Zasiadłam więc do najnowszej opowieści z…

Więcej
„Maryla z Zielonego Wzgórza”
Maryla z Zielonego Wzgórza

Maryla i Mateusz Cuthbertowie, rodzeństwo, które młodość ma dawno za sobą, prowadzą samodzielnie gospodarstwo w malowniczym Avonlea na Wyspie Księcia Edwarda. Są zapracowani od wczesnego ranka do zmierzchu. Maryla perfekcyjnie prowadzi dom i obejście, ale Mateusz ze względu na wiek potrzebuje pomocy w pracy na polu i przy oporządzaniu zwierząt. Ponieważ obydwoje pozostali w stanie panieńskim/kawalerskim nie mają własnych dzieci ani żadnej bliskiej rodziny, która mogłaby im pomóc. Choć to trudna decyzja postanawiają adoptować chłopca, któremu dadzą dom i lepszą przyszłość w zamian za wsparcie ich w pracy. Znacie tę historię? Podobała Wam się? Oświetliła Wam smutne dni i trudy dorastania? Pokazała jak piękny potrafi być świat, jeśli pomalować go marzeniami? Jeśli tak, to książka, o której Wam opowiem poruszy najwrażliwsze rejony Waszych serc. Bo… Nagle robimy siup i budzimy się czterdzieści lat przed wydarzeniami z „Ani z Zielonego Wzgórza”. Trzynastoletnia Maryla Cuthbert musiała przerwać naukę, żeby pomóc ciężarnej matce…

Więcej

Wpisy gościnne:

Achaja – podsumowanie obu serii
Artur Jędrzejewski

Jak wiecie z recenzji pierwszego tomu Achai napisanego przez Monię, nasze opinie o tej książce były… zgoła różne. Stanąłem okoniem (czemu nie mówi się „stanąłem łososiem”?) w obronie tej serii i nadal to podtrzymuję. Jak wiecie z poprzedniej recenzji, wątki są trzy. Każdy z nich przedstawia losy innego bohatera, jego drogę ku logicznemu połączeniu wątków. Brzydko pachnie mi to, że pod koniec trzeciego tomu to spotkanie nie prowadzi w sumie do niczego, brakuje tu satysfakcjonującego zakończenia. Sama droga, jaką przebyli bohaterowie jest o wiele ciekawsza niż jej finał. Niemniej, w moich oczach trylogia jest dziełem dobrym, specyficznym przez fascynację autora kwestiami logistyki i strategii wojskowej, posiadającą swoje magiczne momenty, które chętnie przeczytam z czasem ponownie. Nienasycony głód po zakończeniu czytania trylogii postanowiłem zaspokoić sięgając po pięcioksiąg „Pomnik Cesarzowej Achai”. No i tu pojawia się problem. Postaram się opisać swoją opinię bez spojlerów na tyle na ile to możliwe. Jeśli takowe…

Giełda książki: