„Dziwne losy Jane Eyre”

Osierocona Jane trafia pod opiekę ciotki, która darzy ją olbrzymią niechęcią. Wraz z trójką swoich dzieci urządza jej prawdziwie koszmarne dzieciństwo. Kiedy dziewczynka dorasta do posiadania własnego zdania zostaje odesłana do rygorystycznej szkoły, z której nie każda uczennica uchodzi z życiem. Jane się jednak udaje. Nie tylko nie gnie się przed szaloną surowością, ale dodatkowo zdobywa wysokie wykształcenie i doświadczenie w pracy nauczycielki. Szare mury Zakładu Lowood ograniczają jednak jej potrzebę życia i artystyczną duszę. Jane wysyła ogłoszenie i wkrótce dostaje posadę guwernantki w tajemniczej posiadłości Thornfield Hall. Literatura gotycka Początkowo nastawiałam się na coś w stylu Austen, tyle że dużo bardziej poważne. Wszyscy mi mówili, że Charlotte to nie Emily i nie powinnam się obawiać o powtórzenie burej histerii (nie znoszę Wichrowych Wzgórz). Co prawda nie nastawiałam się na komedię, nie liczyłam na ironiczny przestrzał społeczeństwa i wielkie dramaty wzgardzonego serca. Oczekiwałam dobrej, odległej czasowo powieści z mocnym charakterem…

Więcej
„Nieczuły rozpustnik” (t.1)

Devon Ravenel, czarujący londyński rozpustnik i hulaka, odziedziczył właśnie majątek i hrabiowski tytuł. Ten niespodziewany awans niesie jednak za sobą przykre zadania i obowiązki… oraz sporo niespodzianek. Okazuje się, że zaniedbany majątek to finansowa pułapka, a w rezydencji nadal mieszkają trzy niewinne siostry poprzedniego gospodarza i… Kathleen – lady Trenear, piękna młoda wdowa, która nie ustępuje Devonowi determinacją ani rozumem. Kathleen dobrze wie, że nie powinna ufać takiemu bezwzględnemu łotrowi jak Devon. Jednak żadne z nich nie potrafi się oprzeć pożądaniu, które przyciąga ich do siebie z siłą magnesu – od pierwszej chwili, gdy wdowa trafia w jego ramiona, hrabia poprzysięga sobie, że zrobi wszystko, by ją zdobyć. Kathleen ulega uwodzicielskim sztuczkom, pozostaje więc tylko jedno pytanie: Czy zapanuje nad porywami serca i nie odda go w niewolę najniebezpieczniejszemu człowiekowi, jakiego kiedykolwiek znała? Walka serca i rozumu Devon właśnie wkracza w grono szlacheckie. Nie jest tym zachwycony. Wiódł życie, które…

Więcej
„Czerwony notes”
czerwony notes recenzja

Doris to 96-letnia Szwedka, mieszkająca samotnie w Sztokholmie. Kiedy ją poznajemy nie radzi sobie najlepiej, wie, że jest u kresu swoich dni. Przegląda czerwony notatnik, który osiemdziesiąt lat wcześniej dostała w prezencie urodzinowym od ojca. Zawiera on imiona i nazwiska wszystkich osób, które Doris poznała w czasie swojego długiego życia. Prawie wszystkie są przekreślone i posiadają dopisek „zmarł/zmarła”. Kobieta jest bardzo samotna. Ma tylko siostrzenicę, która mieszka z rodziną w oddalonej Kalifornii. Postanawia spisać dla ukochanej Jenny swoje dzieje, posiłkując się nazwiskami z listy. Doris zaczyna snuć swoją historię. Saga retro Dzięki tej książce w końcu nazwałam gatunek, który jest jednym z moich ukochanych. Saga obyczajowa w stylu retro. Czytając opis na okładce wiedziałam, że jeśli autorka włoży w to minimum wysiłku pokocham tę książkę. I tak się stało. Zwłaszcza, że wysiłek Sofii Lundberg był olbrzymi. Wspaniała epoka lat 20. i 30., wybuch wojny, okres powojenny. Ameryka i Europa tonące…

Więcej
„Sukces rysowany szminką”

Opis fabularny Julia poznała wszystkie odcienie życia. Wie już jak oślepiającym blaskiem bije prawdziwa miłość, jaki kolor mają sukces i szczęście. Niestety zna również szarość, która spowija po doznanej tragedii. Towarzyszy jej ona na co dzień. Stara się prowadzić uporządkowany tryb życia, wszystko mieć pod kontrolą. Ambitnie wspinając się po szczeblach kariery umie bez problemu panować nad wszystkim i radzić sobie z nieplanowanymi sytuacjami. Do momentu. Do chwili aż pewne zdarzenie wytrąca jej pałeczkę z dłoni i Julia odkrywa jak bardzo była samotna. Książka o magii, czy prozie życia? Julia jest czarodziejką. Rzuca urok na czytelnika od pierwszego akapitu. No może nie konkretnie od pierwszego, bo ten co najwyżej przyprawia o krępujący rumieniec… 😉 Jest piękną, inteligentną, zabawną i niezależną kobietą. Wspaniale zdystansowana do siebie, nie zraża się małymi wpadkami, nie boi się z siebie śmiać i śmiało idzie naprzód. Zdobywa coraz większe osiągnięcia w pracy, jest cenionym pracownikiem i…

Więcej

Wpisy gościnne:

Achaja – podsumowanie obu serii
Artur Jędrzejewski

Jak wiecie z recenzji pierwszego tomu Achai napisanego przez Monię, nasze opinie o tej książce były… zgoła różne. Stanąłem okoniem (czemu nie mówi się „stanąłem łososiem”?) w obronie tej serii i nadal to podtrzymuję. Jak wiecie z poprzedniej recenzji, wątki są trzy. Każdy z nich przedstawia losy innego bohatera, jego drogę ku logicznemu połączeniu wątków. Brzydko pachnie mi to, że pod koniec trzeciego tomu to spotkanie nie prowadzi w sumie do niczego, brakuje tu satysfakcjonującego zakończenia. Sama droga, jaką przebyli bohaterowie jest o wiele ciekawsza niż jej finał. Niemniej, w moich oczach trylogia jest dziełem dobrym, specyficznym przez fascynację autora kwestiami logistyki i strategii wojskowej, posiadającą swoje magiczne momenty, które chętnie przeczytam z czasem ponownie. Nienasycony głód po zakończeniu czytania trylogii postanowiłem zaspokoić sięgając po pięcioksiąg „Pomnik Cesarzowej Achai”. No i tu pojawia się problem. Postaram się opisać swoją opinię bez spojlerów na tyle na ile to możliwe. Jeśli takowe…

Giełda książki: