„Achilles. W pułapce przeznaczenia”
achilles w pułapce przeznaczenia

„Achilles. W pułapce przeznaczenia” jest książką, która powstała przed osławioną „Kirke„. Jest również najwyżej ocenianą książką autorki. Niestety… Nie według mnie. Achilles jest synem pomniejszej, choć pławiącej się w oziębłości i gniewie, boginki Tetydy i wielkiego króla Peleusa, osławionego władcy tesalskiej Ftyi. Już od chwili narodzin wiadomym było, że będzie największym greckim wojownikiem. Najpiękniejszy i najsilniejszy od dziecka nie miał sobie równych. Patroklos jest mizerny i pozbawiony pewności siebie. Wygnany z rodzinnego pałacu za morderstwo, które przypadkowo popełnił w akcie samoobrony, trafia do Ftyi. Jako wygnaniec zostaje potraktowany na równi z chłopcami szkolonymi do armii. Do chwili, w której dostrzega go sam książę Achilles. Wiążą się ze sobą już jako młodzi chłopcy. Najpierw jako towarzysze, najlepsi przyjaciele aż w końcu kochankowie. Połączy ich coś, czego nie jest w stanie rozerwać gniew bogów, ani sama śmierć. Aristos Achaion, znakomity, doskonały Achajczyk. Achilles, książę Ftyi. Zanim osławił swoje imię na wojnie o…

Więcej
„Mam na imię Ania”

Ania jest bystrą i obiecującą dziennikarką. Wiedzie szczęśliwe życie. Pnie się po szczeblach kariery, a w domu czeka na nią kochający, bardzo dobrze usytuowany mąż. Mężczyzna nie widzi świata poza swoją żoną. Wszystko zmienia się w dniu, w którym Ania dostaje wyjątkowe zadanie. Ma wyjechać do ośrodka leczącego uzależnienia, wtopić się w kuracjuszy i napisać artykuł o najciekawszych przypadkach. Kiedy pojawia się na miejscu uznaje, że zadanie jest dużo trudniejsze niż to sobie wyobrażała. Wydaje jej się, że nie da rady. Aż uświadamia sobie, że wcale nie musi się wtapiać w otoczenie, bo sama również jest uzależniona. Jest uzależniona od męża. Męża sadysty. Znam i bardzo cenię literaturę Anity Scharmach od chwili, gdy wydała swoją pierwszą książkę. Cechuje ją dosyć specyficzny klimat, ponieważ ubiera bardzo ważne problemy w historie pełne humoru i optymizmu. Są to książki lekkie i nie pozwalające się odłożyć na później. Zasiadłam więc do najnowszej opowieści z…

Więcej
„Maryla z Zielonego Wzgórza”
Maryla z Zielonego Wzgórza

Maryla i Mateusz Cuthbertowie, rodzeństwo, które młodość ma dawno za sobą, prowadzą samodzielnie gospodarstwo w malowniczym Avonlea na Wyspie Księcia Edwarda. Są zapracowani od wczesnego ranka do zmierzchu. Maryla perfekcyjnie prowadzi dom i obejście, ale Mateusz ze względu na wiek potrzebuje pomocy w pracy na polu i przy oporządzaniu zwierząt. Ponieważ obydwoje pozostali w stanie panieńskim/kawalerskim nie mają własnych dzieci ani żadnej bliskiej rodziny, która mogłaby im pomóc. Choć to trudna decyzja postanawiają adoptować chłopca, któremu dadzą dom i lepszą przyszłość w zamian za wsparcie ich w pracy. Znacie tę historię? Podobała Wam się? Oświetliła Wam smutne dni i trudy dorastania? Pokazała jak piękny potrafi być świat, jeśli pomalować go marzeniami? Jeśli tak, to książka, o której Wam opowiem poruszy najwrażliwsze rejony Waszych serc. Bo… Nagle robimy siup i budzimy się czterdzieści lat przed wydarzeniami z „Ani z Zielonego Wzgórza”. Trzynastoletnia Maryla Cuthbert musiała przerwać naukę, żeby pomóc ciężarnej matce…

Więcej
„Wszystkie nasze obietnice”
wszystkie nasze obietnice

Quinn i Graham poznali się w naprawdę wyjątkowych okolicznościach. Bardzo niecodziennych. Nawiązuje się między nimi więź wyjątkowa. Mocna i głęboka. Idealnie do siebie pasując i perfekcyjnie się uzupełniając tworzą idealną parę, a wkrótce idealne małżeństwo. Czy idealna miłość może być zniszczona przez nieidealnych ludzi? Czy istnieje w ogóle coś takiego jak idealna miłość? Quinn jest ostrożna w relacjach i uczuciach. Wychowana w specyficznych warunkach, nauczona podporządkowywać się woli otoczenia, zwłaszcza despotycznej matki, nie potrafi sobie poradzić z nagłą porażką, jaka dotyka jej życie rodzinne. Graham, od małego otoczony miłością i wsparciem bliskich, emanuje samymi pozytywnymi uczuciami. Dla niego fakt, że mają problem z poczęciem dziecka jest przykry, ale od razu obmyśla plan jak mogą być szczęśliwi pomimo tego. Przecież najważniejsze, że się odnaleźli, że się kochają i mogą być razem. Jego ukochana żona niestety popada w coraz większą obsesję. Obsesja przemienia sie w obłęd, a rajskie małżeństwo w męczeńską grę…

Więcej

Wpisy gościnne:

Achaja – podsumowanie obu serii
Artur Jędrzejewski

Jak wiecie z recenzji pierwszego tomu Achai napisanego przez Monię, nasze opinie o tej książce były… zgoła różne. Stanąłem okoniem (czemu nie mówi się „stanąłem łososiem”?) w obronie tej serii i nadal to podtrzymuję. Jak wiecie z poprzedniej recenzji, wątki są trzy. Każdy z nich przedstawia losy innego bohatera, jego drogę ku logicznemu połączeniu wątków. Brzydko pachnie mi to, że pod koniec trzeciego tomu to spotkanie nie prowadzi w sumie do niczego, brakuje tu satysfakcjonującego zakończenia. Sama droga, jaką przebyli bohaterowie jest o wiele ciekawsza niż jej finał. Niemniej, w moich oczach trylogia jest dziełem dobrym, specyficznym przez fascynację autora kwestiami logistyki i strategii wojskowej, posiadającą swoje magiczne momenty, które chętnie przeczytam z czasem ponownie. Nienasycony głód po zakończeniu czytania trylogii postanowiłem zaspokoić sięgając po pięcioksiąg „Pomnik Cesarzowej Achai”. No i tu pojawia się problem. Postaram się opisać swoją opinię bez spojlerów na tyle na ile to możliwe. Jeśli takowe…

Giełda książki: