Dzień Dziecka i wyniki konkursu.

„Wiesz, Wendy, kiedy pierwsze dziecko zaśmiało się po raz pierwszy, jego śmiech pękł na tysiąc kawałków, które rozprysły się na wszystkie strony. Tak powstały wróżki.” James Matthew Barrie  „Piotruś Pan i Wendy” Na wstępie wszystkiego najlepszego nam wszystkim. Każdy z nas był kiedyś dzieckiem i gorąco Wam życzę, żeby to dziecko tak zupełnie nie czmychnęło w ciemny kąt. I dzisiaj nie sypnę cytatami z „Małego Księcia”, bo jeszcze ze dwa tematyczne wpisy i przepiszę go w całości. Dlaczego trzeba pielęgnować swoje wewnętrzne małe, niewinne i tak bardzo delikatne dziecko? Bo kiedy go braknie nabieramy przekonania, że już nie powinniśmy się za dużo śmiać, popełniać błędów, powinniśmy robić coś pożytecznego, zamiast bawić się w wolnym czasie. Uważamy, że nie wolno zachowywać się jak dziecko, wygłupiać się jak dziecko i mazać się jak dziecko. Błąd, bo łzy są czasami najpiękniejszymi słowami jakie można wypowiedzieć. Dążę do tego, że wyganiając je z siebie skazujemy…

Więcej
„Wszechświat kontra Alex Woods”

Pewnej deszczowej nocy celnik zatrzymuje poszukiwanego Alexa Woodsa. W jego samochodzie znajduje kilogram marihuany, sporą ilość gotówki i? urnę z ludzkimi prochami. Nie pierwszy raz chłopak trafia na czołówki gazet ? od czasu, gdy przed laty uderzył w niego meteoryt, zna go każdy. Właśnie tak rozpoczyna się znakomita debiutancka powieść Gavina Extence?a, nagrodzona w plebiscytach Amazon Best Book oraz Writers? Guild Best Book. Wydawać by się mogło, że w życiu Alexa Woodsa wyczerpał się już limit niespodzianek. I chociaż matka tarocistka oraz wypadek z udziałem spadającego meteorytu stanowią spory bagaż doświadczeń, prawdziwym zwrotem w jego życiu okazało się przypadkowe spotkanie pana Petersona?   „Czasami przypadek i okoliczności wydają się potwornie nieuczciwe, ale my musimy się dostosować. Bo tylko to nam zostaje.” Uwielbiam się pozytywnie zaskakiwać. Początkowo zniechęciły mnie zapewnienia z okładki, że to najlepsza powieść jaką w życiu przeczytam. Naprawdę nie lubię jak ktoś mi sugeruje, a wręcz narzuca takie, bardzo…

Więcej
„W pierścieniu ognia” (tom II)

„KAŻDA REWOLUCJA ZACZYNA SIĘ OD ISKRY” Druga część opowieści o rządnym krwi reżimie Panem. Katniss i Peeta jako pierwsi w historii igrzysk trybuci, wydostają się z areny żywi, w liczbie dwa! Są absolutnym fenomenem i stają się idolami obywateli Kapitolu. Romantyczni kochankowie wyrywają się mackom śmierci i kończą swoją historię happy endem. Mieszkańcy stolicy, którzy traktują Igrzyska Głodowe, jako jedną z atrakcji, nie widzą niczego poza „żyli długo i szczęśliwie”. Kiedy gasną światła reflektorów i znikają kamery „zakochana” para musi sobie poradzić z najgorszym. Z powrotem do życia. Na arenie kilkakrotnie przeżywali swoją bliską śmierć i sami zabijali walcząc o przetrwanie. Co robią zwykli ludzie, żeby o tym zapomnieć? Za wszelką cenę starają się żyć, tak jakby nic się nie stało. Wrócić do codziennej rutyny. Katniss poluje, Peeta wypieka pieczywo, a Haymitch pogrąża się coraz bardziej w nałogu. Poznajemy w tym czasie realia życia dwunastego dystryktu. Chłód, głód i wszystko pokryte pyłem…

Więcej
„Kamienie na szaniec”

„Lecz zaklinam – niech żywi nie tracą nadziei I przed narodem niosą oświaty kaganiec; A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec!…” fragm.  „Testament mój” Juliusza Słowackiego Dziś zakłębimy się w kolejną lekturę szkolną. Wybaczcie, że wiosenny, radosny klimat zakłócam Wam takimi utworami, ale wynika to z tego, że przymierzam się do obejrzenia filmu, więc chciałam sobie przypomnieć pierwowzór. „Kamienie na szaniec” pierwszy raz zostały wydane już w 1943 roku! Tamta wersja zamykała się na Akcji pod Arsenałem i nie użyto w niej prawdziwych nazwisk, a nawet pseudonimy zostały zastąpione innymi. Dopiero w późniejszych wydaniach zaczęto używać tych prawdziwych. Jest to spisana z pamiętników jednego z bohaterów i czerpana z przeżyć samego autora historia Polski, a właściwie należałoby powiedzieć Warszawy Walczącej. Historia Szarych Szeregów (fantastyczna nazwa), czyli męskich grup harcerstwa polskiego, które brały udział w licznych podziemnych akcjach dywersyjnych w okupowanym kraju. No…

Więcej

Wpisy gościnne:

Achaja – podsumowanie obu serii
Artur Jędrzejewski

Jak wiecie z recenzji pierwszego tomu Achai napisanego przez Monię, nasze opinie o tej książce były… zgoła różne. Stanąłem okoniem (czemu nie mówi się „stanąłem łososiem”?) w obronie tej serii i nadal to podtrzymuję. Jak wiecie z poprzedniej recenzji, wątki są trzy. Każdy z nich przedstawia losy innego bohatera, jego drogę ku logicznemu połączeniu wątków. Brzydko pachnie mi to, że pod koniec trzeciego tomu to spotkanie nie prowadzi w sumie do niczego, brakuje tu satysfakcjonującego zakończenia. Sama droga, jaką przebyli bohaterowie jest o wiele ciekawsza niż jej finał. Niemniej, w moich oczach trylogia jest dziełem dobrym, specyficznym przez fascynację autora kwestiami logistyki i strategii wojskowej, posiadającą swoje magiczne momenty, które chętnie przeczytam z czasem ponownie. Nienasycony głód po zakończeniu czytania trylogii postanowiłem zaspokoić sięgając po pięcioksiąg „Pomnik Cesarzowej Achai”. No i tu pojawia się problem. Postaram się opisać swoją opinię bez spojlerów na tyle na ile to możliwe. Jeśli takowe…

Giełda książki: