„Spotkamy się pod drzewem ombu”
Spotkamy sie pod drzewem ombu recenzja

Wspaniała saga rodzinna, wzruszająca opowieść o miłości i przebaczeniu, osadzona w realiach współczesnej Argentyny.Sofia dorasta w bogatej rodzinie na wspaniałym ranczu w Argentynie. Wraz z kuzynem Santim bawi się wśród potężnych konarów drzewa ombu, które ma magiczną moc spełniania marzeń. Kiedy Sofia dorasta, powierza drzewu swój sekret – miłość do Santiago. Po latach marzenie się spełnia a przyjaciele z dzieciństwa zostają potajemnie kochankami. Kiedy rodzice Sofii odkrywają, co się dzieje, ze strachu przed hańbą wysyłają dziewczynę do Europy. Zakochani po raz ostatni spotykają się pod drzewem ombu, przyrzekając sobie wierność. Oboje nie wiedzą, czy jest to pożegnanie na kilka czy kilkanaście lat… A może na całe życie?   Nie wiem jak u Was, ale moja pierwsza myśl i pierwsze pytanie odnośnie książki pojawiła się już po przeczytaniu tytułu i brzmiało następująco: Co to ombu?? Mało inteligentnie, ale nie miałam pojęcia. No poza tym, co w tytule, czyli że to drzewo….

Więcej
„W szpilkach od Manolo”

Liliana ma trzydzieści pięć lat, kocha koty, wysokie szpilki i swoje auto. Posiada także kilka niegroźnych obsesji i bardzo wybujałą wyobraźnię. Pracuje w korporacji, ale ma dość wyścigu szczurów. Gdy pewien denerwujący przystojniak zajmuje jej miejsce parkingowe, Lilka nie zdaje sobie sprawy, że już wkrótce znajdzie się na celowniku. Tajemniczego Michała, irytującego Sekuli, a także pewnego socjopaty, który bardzo nie lubi pyskatych ?młodych gniewnych?. Tajemnicze kartki z numerkami, porwania, szalone przyjaciółki, pragnąca zięcia Mamulka, znienawidzone korpo i? gorrrący romans. Wszystko to sprawi, że na punkcie ?W szpilkach od Manolo? dostaniecie prawdziwego bzika!   Tak jak na okładce… Komedia, miejscami poważna. Kryminał, czasami niepoważny. Romans, całkiem serio!   Hmmm… Wzięłam się za gromadzenie dla Was Letnich Lajtów i wychodzi na to, że każda z kolejnych książek jest lżejsza od poprzedniej. Jak tak dalej pójdzie odfrunę w stanie nieważkości, albo zwyczajnie mój mózg zrobi się lżejszy od powietrza! Przygody totalnie szurniętej, 35-…

Więcej
Trylogia czasu

zisiejszy wpis dedykuję dogorywającym już Wakacyjnym Lajtom 🙂 Książki, które Wam przedstawię czytałam jakiś czas temu (będzie ze dwa lata), ale zrobiły na mnie ogromne wrażenie i myślę, że Wam również bardzo się spodobają. Ich autorką jest Niemka – Kerstin Gier i muszę przyznać, że wciągnęła mnie w niesamowitą przygodę. Byłam tak bardzo zafascynowana opowiedzianą historią, że wszystkie tomy przeczytałam dwukrotnie. To młodzieżowy cykl fantasy, który składa się z trzech części: „Czerwień rubinu” Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie ? niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem – istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie ? Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w…

Więcej
"Trylogia czasu"

Dzisiejszy wpis dedykuję dogorywającym już Wakacyjnym Lajtom 🙂 Książki, które Wam przedstawię czytałam jakiś czas temu (będzie z dwa lata), ale zrobiły na mnie ogromne wrażenie i myślę, że Wam również bardzo się spodobają. Ich autorką jest Niemka – Kerstin Gier i muszę przyznać, że wciągnęła mnie w niesamowitą przygodę. Byłam tak bardzo zafascynowana opowiedzianą historią, że wszystkie tomy przeczytałam dwukrotnie! To młodzieżowy cykl fantasy, który składa się z trzech części: „Czerwień rubinu” Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie ? niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem – istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie ? Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w…

Więcej

Wpisy gościnne:

Nowa część Greya wkrótce! Znamy szczegóły!
Artur Jędrzejewski

Zaintrygowany recenzją książki JOJO MOYES „Kiedy odszedłeś„, postanowiłem przedstawić swój skromny manifest względem obecnego rynku wydawniczego na świecie. Niestety, nie jestem profesjonalnym analitykiem a jedynie czytelnikiem, dlatego do całej mojej wypowiedzi proszę podchodzić z dystansem. Co się stało? Co ja pacze? Książka od zawsze jest uważana ze rozrywkę wysokiego lotu, przynajmniej w Polsce. Coś jak chodzenie do filharmonii, teatru, prawdziwe ubogacenie własnej kultury (nie to co teraz dostajemy z Afryki). Pogląd taki zapewne wziął się stąd, że jest to medium bardziej wymagające. W przeciwieństwie do pójścia do kina na nowy film Marvela, w którym wszystko podane jest na tacy, do zrozumienia przekazu pisanego trzeba się wykazać umiejętnością interpretowania, czasem oraz wyobraźnią. Wszystkie te cechy wydają się być na bakier z obecnymi standardami wychowania. Wszędzie się spieszymy, zamiast dziecku poczytać dajemy smartfona do zabawy. Nie jestem hipokrytą, sam też tak robię. To takie wygodne. Niestety, takie mamy obecnie czasy i jeśli…

Giełda książki: