Trylogia czasu

zisiejszy wpis dedykuję dogorywającym już Wakacyjnym Lajtom 🙂 Książki, które Wam przedstawię czytałam jakiś czas temu (będzie ze dwa lata), ale zrobiły na mnie ogromne wrażenie i myślę, że Wam również bardzo się spodobają. Ich autorką jest Niemka – Kerstin Gier i muszę przyznać, że wciągnęła mnie w niesamowitą przygodę. Byłam tak bardzo zafascynowana opowiedzianą historią, że wszystkie tomy przeczytałam dwukrotnie. To młodzieżowy cykl fantasy, który składa się z trzech części: „Czerwień rubinu” Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie ? niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem – istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie ? Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w…

Więcej
"Trylogia czasu"

Dzisiejszy wpis dedykuję dogorywającym już Wakacyjnym Lajtom 🙂 Książki, które Wam przedstawię czytałam jakiś czas temu (będzie z dwa lata), ale zrobiły na mnie ogromne wrażenie i myślę, że Wam również bardzo się spodobają. Ich autorką jest Niemka – Kerstin Gier i muszę przyznać, że wciągnęła mnie w niesamowitą przygodę. Byłam tak bardzo zafascynowana opowiedzianą historią, że wszystkie tomy przeczytałam dwukrotnie! To młodzieżowy cykl fantasy, który składa się z trzech części: „Czerwień rubinu” Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie ? niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem – istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie ? Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w…

Więcej
"Spotkamy się pod drzewem ombu"

Wspaniała saga rodzinna, wzruszająca opowieść o miłości i przebaczeniu, osadzona w realiach współczesnej Argentyny.Sofia dorasta w bogatej rodzinie na wspaniałym ranczu w Argentynie. Wraz z kuzynem Santim bawi się wśród potężnych konarów drzewa ombu, które ma magiczną moc spełniania marzeń. Kiedy Sofia dorasta, powierza drzewu swój sekret – miłość do Santiago. Po latach marzenie się spełnia a przyjaciele z dzieciństwa zostają potajemnie kochankami. Kiedy rodzice Sofii odkrywają, co się dzieje, ze strachu przed hańbą wysyłają dziewczynę do Europy. Zakochani po raz ostatni spotykają się pod drzewem ombu, przyrzekając sobie wierność. Oboje nie wiedzą, czy jest to pożegnanie na kilka czy kilkanaście lat… A może na całe życie? Nie wiem jak u Was, ale moja pierwsza myśl i pierwsze pytanie odnośnie książki pojawiła się już po przeczytaniu tytułu 🙂  A brzmiało następująco: Co to ombu?? Mało inteligentnie, ale nie miałam pojęcia 🙂 No poza tym co w tytule, czyli że to…

Więcej
"W szpilkach od Manolo"

Liliana ma trzydzieści pięć lat, kocha koty, wysokie szpilki i swoje auto. Posiada także kilka niegroźnych obsesji i bardzo wybujałą wyobraźnię. Pracuje w korporacji, ale ma dość wyścigu szczurów. Gdy pewien denerwujący przystojniak zajmuje jej miejsce parkingowe, Lilka nie zdaje sobie sprawy, że już wkrótce znajdzie się na celowniku. Tajemniczego Michała, irytującego Sekuli, a także pewnego socjopaty, który bardzo nie lubi pyskatych ?młodych gniewnych?. Tajemnicze kartki z numerkami, porwania, szalone przyjaciółki, pragnąca zięcia Mamulka, znienawidzone korpo i? gorrrący romans. Wszystko to sprawi, że na punkcie ?W szpilkach od Manolo? dostaniecie prawdziwego bzika!     Tak jak na okładce… Komedia, miejscami poważna. Kryminał, czasami niepoważny. Romans, całkiem serio! Hmmm… Wzięłam się za gromadzenie dla Was Letnich Lajtów i wychodzi na to, że każda z kolejnych książek jest lżejsza od poprzedniej. Jak tak dalej pójdzie odfrunę w stanie nieważkości, albo zwyczajnie mój mózg zrobi się lżejszy od powietrza! Przygody totalnie szurniętej, 35-…

Więcej

Wpisy gościnne:

Achaja – podsumowanie obu serii
Artur Jędrzejewski

Jak wiecie z recenzji pierwszego tomu Achai napisanego przez Monię, nasze opinie o tej książce były… zgoła różne. Stanąłem okoniem (czemu nie mówi się „stanąłem łososiem”?) w obronie tej serii i nadal to podtrzymuję. Jak wiecie z poprzedniej recenzji, wątki są trzy. Każdy z nich przedstawia losy innego bohatera, jego drogę ku logicznemu połączeniu wątków. Brzydko pachnie mi to, że pod koniec trzeciego tomu to spotkanie nie prowadzi w sumie do niczego, brakuje tu satysfakcjonującego zakończenia. Sama droga, jaką przebyli bohaterowie jest o wiele ciekawsza niż jej finał. Niemniej, w moich oczach trylogia jest dziełem dobrym, specyficznym przez fascynację autora kwestiami logistyki i strategii wojskowej, posiadającą swoje magiczne momenty, które chętnie przeczytam z czasem ponownie. Nienasycony głód po zakończeniu czytania trylogii postanowiłem zaspokoić sięgając po pięcioksiąg „Pomnik Cesarzowej Achai”. No i tu pojawia się problem. Postaram się opisać swoją opinię bez spojlerów na tyle na ile to możliwe. Jeśli takowe…

Giełda książki: