Tag: saga

„Warleggan” (t.4)
warleggan recenzja

Nad kornwalijską Namparą wzbierają chmury. Po fiasku wszystkich poprzednich inwestycji Ross podejmuje ostateczne ryzyko. Kierując się pogłoskami o rzekomym bogactwie złóż otwiera starą kopalnię ojca. Wheal Grace pochłania resztę jego oszczędności. Jeśli to nie wypali zostanie mu utrzymywanie rodziny z tego, co przyniosą plony. Otwierając nową inwestycję Ross wychodzi przeciw bankowi Warlegganów, potwierdzając tym wrogie stosunki między rodami. To jednak nie jedyne zmartwienie Poldarków, chociaż tak duże, że zdaje się przyćmiewać pozostałe. Jak zawsze czujna i bystra Demelza uważni śledzi poczynania męża. Doskonale widzi co się dzieje i wywołuje to konflikty między nią i Rossem. Sprawę przypieczętowuje Elizabeth, która w tragicznych okolicznościach odzyskuje wolność. Ross postanawia zaopiekować się nią i jej synem częściowo zatajając to przez żoną. Czarę przelewa informacja o niespodziewanych zaręczynach. Elizabeth i Georga Warleggan zamierzają sie pobrać. Zdaje się, że to przejdzie do rutyny moich opinii o sadze rodu Poldarków, ale ta część naprawdę była najlepsza ze…

Read More
„W krainie kolibrów”

Latem 1863 roku Anna i Viktoria zaprzyjaźniają się na statku do Buenos Aires – ówczesnej ziemi obiecanej dla tysięcy Europejczyków. Młode kobiety dzieli prawie wszystko. Zakochana Viktoria płynie do swego męża Humberto, syna bogatego plantatora. Nie martwi się o swój los, rozkoszuje się luksusową podróżą, śmieje się głośno i odważnie patrzy życiu w oczy. Anna jest służącą – ma dołączyć do bliskich, którzy już od roku mieszkają w Argentynie. Jej serce wypełnia obawa przed nieznanym. W odległym kraju, z którym obie kobiety wiążą wielkie nadzieje, ich drogi z początku się rozchodzą. Przyszłość Viktorii będzie pełna zaskoczeń, Annę zaś czekają złe wieści… „W krainie kolibrów” to pierwszy tom żywiołowo opowiedzianej sagi rozgrywającej się na tle zapierającej dech argentyńskiej panoramy. Sofia Caspari zabierze Cię w podróż pełną dramatycznych zwrotów akcji, barwnych postaci i namiętnych historii miłosnych. Od czasów „Spotkamy sie pod drzewem ombu” Santy Montefiore uwielbiam Argentynę i bezkresną pampę. Dlatego też…

Read More