Tag: smaki dzieciństwa

„Ania na uniwersytecie”

Kingsport. Portowe miasto w Nowej Szkocji, które posłużyło Lucy Montgomery jako miejsce spełnienia wielkiego marzenia Ani. Nie wiem, czy to prawda, ale wyczytałam, że umiejscowienie tam Uniwersytetu Redmonda jest fikcją. Ale nie mam pojęcia, czy Was nie oszukuję 🙂 No i cóż tu dużo pisać. Życie studenckie było tak słodko gorzkie, jak być powinno! Ania natchniona niegasnącą ambicją, namowami bliskich i możliwością jaką jej dała pani Linde przeprowadzając się na Zielone Wzgórze, wyjeżdża na uniwersytet. Tam zawiera nowe przyjaźnie, poznaje ciekawe miejsca i zaznaje pierwszej miłości. Spotyka swojego wymarzonego „księcia z bajki”. Jej dni wypełnione są nauką i licznymi rozrywkami, ostatecznie tworząc cztery pełne emocji. To w tej części podejmuje decyzje, które wpłyną na jej dorosłą przyszłość. „Naszą dewizą jest: naprzód bawić, a potem harować. Lepiej się pracuje, gdy człowiek uprzednio zazna jakiejś rozrywki.” Iza Gordon. Trzecia część przygód Ani została wydana w 1915 roku. Tytuł oryginalny brzmi „Ania z…

Read More
„Ania z Avonlea”

Ania Shirley powraca jako nauczycielka w szkole w Avonlea! Uczy dzieci, z którymi jeszcze rok wcześniej siedziała w szkolnych ławach. Czy życie nauczycielki może być fascynująca przygodą? Jakie zakręty na drodze napotkają mieszkanki Zielonego Wzgórza? Czy siedemnastoletnia Ania zdobędzie szacunek miejscowych dzieciaków, a Maryla udźwignie ciężar jaki niespodziewanie spadnie na jej barki? A może należałoby się doradzić nowego sąsiada? Za co składam kolejny pokłon pani Montgomery? Za to, że napisała około dwieście stron codziennej rutyny życia na wsi, a ja każdą stronę czytałam z uśmiechem. O czym może być książka, która nie opowiada o niczym konkretnym? O tym, że nasze zwyczajne, monotonne życie, wypełnione codziennymi obowiązkami, problemami i od czasu do czasu radościami, jest najpiękniejszym darem. „Chociaż Ania nie odznaczała się pięknością w ścisłym tego słowa znaczeniu, była pełna czaru i patrzący na nią pozostawali zawsze pod jej urokiem. Widok jej budził myśli o bogactwie jej natury. […] Zdawała się już teraz otoczona…

Read More
„Ania z Zielonego Wzgórza”

KSIĄŻKA KTÓRA NAUCZYŁA MNIE CZYTAĆ. Na Zielonym Wzgórzu rozpoczyna się historia rudowłosej Ani Shirley, która tutaj odnajduje swój prawdziwy dom. Niesforna, impulsywna, a jednocześnie obdarzona niepospolitą fantazją Ania nieustannie popada w przeróżne tarapaty i wciąż obiecuje sobie, że już nigdy więcej… aż do następnego razu. „Dworek pani Małgorzaty Linde stał w tym właśnie miejscu, gdzie wielki gościniec, prowadzący do Avonlea, opadał w dolinę otoczoną olchami i porosłą paprociami, poprzez którą przerzynał się strumyk mający swe źródło het, daleko w lasach otaczających dwór starego Cuthberta.” Tymi słowami rozpoczynamy wspaniałą podróż wgłąb marzeń. Rodzeństwo w podeszłym wieku: Maryla i Mateusz Cuthbert’owie, postanawiają przygarnąć jedenastoletniego chłopca z domu sierot. Ma to głównie podłoże praktyczne, ponieważ dziecko ma pomóc sześćdziesięcioletniemu Mateuszowi w prowadzeniu gospodarstwa. Jakże ogromne jest ich zdziwienie, kiedy zamiast chłopca trafia do nich chuda, piegowata, rudowłosa dziewczynka. Mateusz zakochuje się w dziecku natychmiast, Maryla oschła, nauczona przez życie nie ulegania emocjom, pierwszym odruchem chce je…

Read More