Tag: Wydawnictwo W.A.B.

„Mediatorka”

Marta jest trzydziestoletnią mediatorką. Samotnie opiekuje się dziećmi. Ma fatalne relacje z matką, która postawiła na piedestale byłego już zięcia i uprzykrza córce najmniejszy nawet kontakt. Marta wraz z przyjaciółką prowadzi mediacje na własną skalę, co nie jest łatwe, ponieważ bardzo trudno jest pozyskać każdego nowego klienta. I gdyby tych trudności było mało, okazuje się, że były mąż z jakiegoś powodu uwziął się na nią i próbuje zniszczyć jej życie i odebrać córki. Chyba w każdej recenzji tej powieści przeczytacie, że książka rzuca światło na bardzo tajemniczy zawód mediatora i robi to świetnie. Mediacje, choć nigdy nie brałam w nich udziału, nie są dla mnie niewiadomą (moja znajoma jest mediatorką). I muszę się zgodzić z tym, że rzeczywiście autorka opisuje je bardzo dobrze. Ciekawe, typowe, choć niebanalne sytuacje, z jakimi spotyka się w swoim zawodzie i sposoby rozmowy z klientami mogą nawet nauczyć tego, jak samemu poruszać sie w konflikcie….

Read More
„Ogród Zuzanny” (t.1)

Urzekająca opowieść o uczuciach przekazywanych za pomocą sekretnego języka kwiatów Zuzanna i Adam poznali i pokochali się na studiach, jednak nie dane było im być razem. Adam wyjechał na studia za granicę, po jakimś czasie ożenił się i przejął zarząd nad majątkiem teściów. Zuzanna zaś rzuciła studia, krótko była mężatką, a od lat samotnie wychowuje dziecko. Jednak los jest przewrotny i – po trzynastu latach – spotykają się na nowo. Adam zamawia projekt ogrodu, którym zajmować się ma właśnie Zuzanna. Kobieta postanawia przekazać mu wiadomość ukrytą w roślinach. W końcu nie od dziś fascynuje ją wiktoriański język kwiatów, często „pisze“ w ten sposób wiadomości do swoich bliskich. Czy Adam zdoła zrozumieć ukryte przesłanie? Ogród Zuzanny to powieść o szczególnej atmosferze, z wyrazistymi, interesującymi bohaterami (także tymi drugoplanowymi, na dwóch czy czterech… łapach), pełna ciepła i humoru. Wybierając tę lekturę liczyłam na przyjemną historyjkę, wypełnioną zabawnymi sytuacjami i przede wszystkim bardzo…

Read More
„Czasami kłamię”

Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o Amber Reynolds. Pierwsza: jej mąż już jej nie kocha.  Amber jest w śpiączce (rzecz druga), w którą zapadła po wypadku samochodowym. Jej ciało jest nieruchome, ale umysł pracuje na najwyższych obrotach, starając się odtworzyć minione dni i tygodnie. Siniaki i obrażenia na jej ciele wskazują, że nie był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lecz celowe działanie. Głównym podejrzanym jest jej mąż. Ale w tej opowieści nic nie jest proste, bo (rzecz trzecia) Amber czasami kłamie. W ostatnim czasie przeczytałam kilka książek z gatunku thriller i zaczęłam je dzielić na kategorie. Są dreszczowce, które naprawdę mają nas wciągnąć w świat mrocznej, smolistej intrygi i sprawić, że owy nastrój przeniesie się nawet do naszych snów. Druga grupa to bardziej rozrywkowa odsłona tego gatunku. Dobrym przykładem była „Obsesja” Katarzyny Bereniki Miszczuk i jest nim ta pozycja. Przez pojęcie „rozrywkowy” rozumiem skierowanie fabuły na akcję i częste jej…

Read More
„Obsesja”

Doktor Joanna Skoczek po długiej nieobecności wraca do Warszawy i rozpoczyna pracę w Szpitalu Wschodnim na oddziale psychiatrii. Rozległe, ponure podziemia szpitala nie napawają optymizmem do pracy, a właśnie je musi przebywać codziennie nim dotrze na oddział bądź wróci do domu. Stara się nie pobudzać nadto wyobraźni, ale dzieje się coś, co te starania niweczy na zawsze. Kobieta znajduje niepokojące liściki od tajemniczego wielbiciela w swojej szafce, a niedługo później w magazynie zostają odkryte okaleczone zwłoki jednej z pacjentek. Okazuje się, że chodzi o seryjnego mordercę, który jest poszukiwany od dłuższego czasu. Jakby tego było mało Asia idealnie pasuje do schematu jego ofiar… Najpierw powiem Wam jak to jest z tymi korytarzami. Oglądaliście kiedyś horror, gdzie grupa osób zamyka się w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym, gdzie podobno straszy? Kojarzycie jak taki szpital wygląda? No więc dokładnie tak wyglądały podziemia Wschodniego. Kiedy Autorka dokładnie nam je opisała tak naprawdę nie musiała się…

Read More