Category: Bez kategorii

"Kocham Nowy Jork"

Miłość, ślub, szczęście wszystko było na wyciągnięcie ręki. I w jednej chwili wszystko się zawaliło. Angela ma złamane serce i chce uciec jak najdalej od swojej miłości. Pod wpływem impulsu bez grosza, bez planów, bez przygotowań wyjeżdża z Londynu do Nowego Jorku. I okazuje się, że to zupełnie obce miasto to najwspanialsze miejsce, gdzie wszystko się udaje, gdzie po prostu wszystko jest możliwe… A oto i moja recenzja po nieprzespanej nocy 🙂 W każdą bezsenną noc dziękuję stwórcy książek 🙂 Stwórcy książek, czytnika e-booków i osobie, która jako pierwsza wpadła na to, żeby do martini dorzucić oliwki 😉Najpierw opowiem Wam o przypadkach, które się oczywiście nie zdarzają. Cotygodniowy obchód empiku i widzę… Widzę i czytam z wypiekami: “Kocham Nowy Jork”… Czytam i myślę… “Kurcze, kiedy ja wydałam tą książkę?”  Oczywiście cykam zdjęcie nazwiska autorki, bo tytuł zapamiętałam i po powrocie do domciu ukochany pdfik spływa w magiczny sposób na mój…

Czytaj więcej
"Awaria uczuć"

Los wydaje się sprzyjać Matyldzie. Jest młoda (wciąż jeszcze), kochana (choć bez pierścionka na palcu), odnosi sukcesy zawodowe. Jej życie płynie bez większych wstrząsów, dokładnie tak, jak sobie zaplanowała. W pewnym momencie okazuje się jednak, że los przygotował dla niej niespodziankę. Oto nagle po koleżeńskim zjeździe stabilna życiowa konstrukcja zaczyna chwiać się w posadach: ukochany Paweł wyjeżdża na roczny kontrakt zagraniczny i zrywa kontakt, ona sama zaczyna cierpieć na dziwne dolegliwości żołądkowe, rzekoma przyjaciółka okazuje się być wrogiem, a zamiast awansu dostaje wypowiedzenie z pracy. Jakby tego było mało, w jej życiu pojawia się dawna miłość… Czy Matyldzie uda się na nowo ułożyć sobie życie? Po pierwsze postanowiłam Wam znaleźć coś “na lato” i mi się udało. No bo luźniejszej książki to ja sobie już nie wyobrażam… Chyba, że komiks z Kaczorem Donaldem, albo coś w ten deseń… Przyznam szczerze, że przez dwadzieścia procent książki kompletnie nie mogłam sobie z…

Czytaj więcej
"Kobiety rządzą światem"

San Francisco, rok 1906. Wielkie trzęsienie ziemi obraca w gruzy całe dzielnice. W ponurej scenerii zniszczonego miasta krzyżują się losy ubogiego Chińczyka i młodej Amerykanki. Wkrótce dołącza do nich Irlandka szukająca w Ameryce zaginionego brata. Trójka przyjaciół postanawia zdobyć wielki majątek. Na ich drodze staje jednak intryga i tajemnica, nienawiść i miłość. Taki jest oficjalny opis książki. Kiedy go przed chwilą przeczytałam uderzyłam się dłonią w czoło. Co za bzdurny i płytki tekst!! Owszem zgadza się z fabułą, ale twórca musiał wyjątkowo pobieżnie przejrzeć książkę i chyba bardzo się spieszyć z jego napisaniem…W każdym razie przynajmniej kilka z Was będzie miało pełen obraz na książkę jeśli powiem, że główna bohaterkę Francie Harrison sadzam na piedestale obok Tatiany Mietanowej. Nie późniejszej Barrington, ale właśnie Mietanowej.Kiedyś, gdzieś tam czytałam jakąś książkę Elizabeth Adler i kojarzę ją z typowo kobiecych romansideł. Tak też podeszłam do tej książki zwłaszcza, że gorąco polecała mi ją…

Czytaj więcej
Sylvia Day "Wyznanie Crossa"

Spoilery!! W zasadzie nie wiem od czego zacząć… Po pierwsze uważam, że to bezdyskusyjnie najlepsza cześć cyklu (jak do tej pory). Poza Crossem i Greyem nie czytałam żadnej z TAKICH książek, a wiem, że jest ich z milion, bo aż rażą jak robię cotygodniowy obchód Empiku… Zrobiła się moda na literaturę erotyczną i znowu muszę użyć stwierdzenia: Ach ten Szary…!! Nie wkręcam się w to, bo… bo nie! Bo mnie to aż tak nie interesuje i czytając książkę wcale nie na takich rzeczach się koncentruje. No chyba, że tak jak w przypadku Crossa sceny erotyczne stanowią jakieś 60% całego tekstu…  W każdym razie wracając do tematu trzymam się stwierdzenia, że mi się podobało! Oczywiście było duszno i parno już od samego początku i jeśli kiedyś zapomnę jak się nazywają narządy rozrodcze zarówno żeńskie jak i męskie wiem, że książka pomoże mi wybrać odpowiednie słowo. Ale co do tego wszechobecnego seksu……

Czytaj więcej
Gdzie diabeł nie może…

Ja, anielica Ja, potępiona Duuuużo spoilerów!! Kto nie czytał zakaz wstępu! Przeczytane!Omówię obie naraz, ponieważ nie ma co się rozpisywać na dwa posty. Po pierwsze, chyba już doskonale wiem o czym mówicie, kiedy piszecie, że widzicie mój rozwój w miarę upływu czasu i opowiadań. Ja zauważyłam to samo u Katarzyny Miszczuk. Jest bardzo młodą pisarką o ile się nie mylę trzy lata młodszą ode mnie, a pierwsza książkę wydała w wieku 15 lat! Czytałam tylko serię o przygodach Wiktorii, więc jedynie na niej mogę oprzeć swoje zdanie. A zdanie mam takie, że widzę jak na dłoni jak z każdą częścią jej talent rośnie. Zaczyna się bawić charakterami, plątać fabułę i stwarzać ciekawsze sytuacje. Ma, że tak to określę lekkie pióro. Czyta się szybko i przyjemnie. Nie wiem czy tylko na mnie tak to podziałało, ale chichotałam jak nienormalna praktycznie na każdej stronie. Dziewczyna ma po prostu świetne poczucie humoru bardzo…

Czytaj więcej
Dzień Matki

Kochane Mamy 😀 W dniu Waszego święta chciałam życzyć wszystkim czytelniczkom, które już są Mamusiami wszystkiego najlepszego, dużo radości z dzieciaczków (i pomocy z mężów), mądrości, ciepła i olbrzymich pokładów siły, bo przecież to nie najłatwiejszy zawód 😀 Niech Wam zawsze świeci słoneczko i pokazuje właściwą drogę. Bądźcie zawsze uśmiechnięte, bo szczęśliwa mamusia to szczęśliwe dzieciaki :***

Czytaj więcej
Agencja Reklamy Arte Studio